2014-07-31 15:36:58
16 mieleckich Skytrucków w amerykańskich siłach powietrznych
Mechanicy służby czynnej oraz rezerwiści USAF przejęli odpowiedzialność za utrzymywanie i serwisowanie 16 samolotów C-145A (M28-05, czyli mielecki Skytruck) wykorzystywanych do wsparcia amerykańskich sił specjalnych.
Amerykanie potrzebowali M28 do konkretnych zadań, maszyny nie wyróżniającej się i dostosowanej do operowania z lądowisk. Obecna sytuacja jest istotna, bowiem to wojsko wzięło na siebie obsługę i serwisowanie wszystkich 16 Skytrucków. fot. Dan Neely/USAF
Główne centrum serwisowe zlokalizowane jest w bazie Duke Field na Florydzie. Amerykańskimi Skytruckami zajmuje się personel 592. i 919. Dywizjonu Technicznego USAF (592nd Special Operations Maintenance Squadron, 919th Special Operations Aircraft Maintenance Squadron). 919. Dywizjon jest jednostką należącą do rezerw sił powietrznych (Air Force Reserve). Maszyny będą obsługiwane w Duke Field oraz jeszcze w dwóch lokacjach. Planowano, że przejęcie obsługi wszystkich 16 C-145A nastąpi do końca grudnia. Udało się jednak proces przygotowania kadr przyśpieszyć i wojskowy serwis rozpoczął się już od 1 lipca. W tym celu uruchomiono 60 dniowe kursy dla obsługi, maszyna nie jest bowiem standardowa w amerykańskim lotnictwie wojskowym. Musiano przepracować cywilne instrukcje na dostosowane do standardów stosowanych w USAF. Z racji tego, że C-145A przeznaczone są z zasady do użycia nad obszarami zewnętrznymi, także personel techniczny przejść musiał 30-dniowy kurs dla komandosów w Hurlburt Field. Skrócenie programu przygotowawczego o pół roku dało USAF blisko 11 mln USD oszczędności.
Oba dywizjony wspólnie zajmują się obsługą C-145A. Każda maszyna ma przydzielonego szefa załogi i jego asystenta. Jeden jest w służbie czynnej, drugi pochodzi z rezerw.
W latach 2004-2013 do Stanów Zjednoczonych dostarczono 17 M28-05 (16 w latach 2009-2013). 10 z nich weszło w skład zasobów Dowództwa Operacji Specjalnych Sił Powietrznych USA (Air Force Special Operations Command), pozostałe należały do Sierra Nevada Corporation. Maszyny kupowano z myślą o zastosowaniu w specyficznych operacjach, także przy wykorzystaniu lotnisk o gorszej infrastrukturze. Kosztowały po około 14 milionów USD. Typowa załoga składa się z dwóch pilotów i technika załadunku. Przeznaczone są do przerzutu ładunków, maksymalnie 16 pasażerów lub 10 spadochroniarzy oraz ewakuacji poszkodowanych (4 nosze). 18 grudnia 2011 roku w Afganistanie podczas lądowania w Walan Rabat kapotował jeden C-145A z 7 osobami na pokładzie. Nikomu nic się nie stało, ale maszyna N319TW została spisana ze stanu USAF.
(MC)