2014-09-23 18:21:06
F-22 Raptor nad Syrią i zestrzelony bombowy Su-24
W pierwszej fali ataków rakietowo-lotniczych na 22 obiekty na terenie Syrii uczestniczyły między innymi samoloty myśliwskie F-22A Raptor. To ich debiut bojowy, w specyficznej jak na myśliwiec przeznaczony do wywalczenia przewagi w powietrzu roli – maszyny uderzeniowej na cele naziemne. Doszło także do zestrzelenia syryjskiego samolotu Su-24.

Nad Syrią miał miejsce debiut bojowy samolotu F-22A Raptor. Myśliwca 5 generacji zbudowanego w liczbie 187 egzemplarzy, dziś wykorzystanego jako maszyna uderzeniowa na cele naziemne. fot. USAF
Pentagon nie podał liczby samolotów F-22A Raptor uczestniczących w ataku na centrum dowodzenia sił Państwa Islamskiego w syryjskim Raqqah. Pokazano zdjęcia, mające świadczyć o skuteczności misji. Wiadomo, że F-22A Raptor został zintegrowany z bombami kierowanymi JDAM oraz SDB II, naprowadzanymi metodą nawigacji inercyjnej i satelitarnej INS/GPS.
Oprócz F-22A Raptor, prawdopodobnie wykonującego misję z jednego z lotnisk nad Zatoką Perską (np. Doha w Katarze), Amerykanie w atakach użyli samolotów F-16, F-15E, F/A-18 oraz bombowców strategicznych B-1B Lancer. Wykorzystano także bezzałogowe statki powietrzne do prowadzenia rozpoznania, oceny efektów prowadzonych ataków, być może również wskazywania celów dla pocisków naprowadzanych metodą laserową. Strona amerykańska poinformowała, że spośród użytego arsenału, 96% było amunicją precyzyjną. Obiekty stacjonarne neutralizowano również za pomocą 47 pocisków manewrujących BGM-109 Tomahawk odpalonych z pokładu krążownika USS Philipine Sea oraz niszczyciela USS Arleigh Burke. W drugiej i trzeciej fali ataków uczestniczyły samoloty bojowe pięciu państw-koalicjantów: Jordanii, Bahrajnu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru i Arabii Saudyjskiej.
Strona amerykańska ostrzegała wojska syryjskie przed podejmowaniem próby przeciwdziałania. Pewne ruchy lotnictwo Assada jednak wykonało. Izrael poinformował o zestrzeleniu dziś nad ranem syryjskiego samolotu bojowego, identyfikowanego jako bombowy Su-24, który wleciał na około 800 metrów w przestrzeń powietrzną Izraela w rejonie Wzgórz Golan. Maszyna miała być zestrzelona za pomocą zestawu Patriot, jego załoga katapultowała się i wylądowała już na terytorium syryjskim. Damaszek potwierdził incydent, co jest pierwszym tego rodzaju incydentem z udziałem obu państw od wielu lat.
(MC)