2022-05-17 13:28:56
Zaczyn pod niszczyciele czołgów
Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała 16 maja br. o powołaniu Konsorcjum „PGZ-Ottokar”. Pod tym kryptonimem kryje się stworzenie struktury odpowiedzialnej za zaprojektowanie, produkcję oraz dostawy samobieżnych niszczycieli czołgów. W skład konsorcjum, prócz samego PGZ (lider), weszły spółki HSW, Mesko S.A. i WZE S.A. Firma ze Stalowej Woli odpowiadać ma za dostarczenie podwozia, pozostałe podmioty przemysłowe będą aktywne w obszarze pocisku pozyskanego od dostawcy zagranicznego oraz opracowania i wdrożenia technologii z nim związanych.

Nazwa konsorcjum oczywiście nawiązuje do programu Sił Zbrojnych RP o kryptonimie „Ottokar-Brzoza” (oficer z okresu odzyskania państwowości i II Rzeczypospolitej) związanego z pozyskaniem dywizjonowego modułu samobieżnych niszczycieli czołgów.
Tego samego dnia poinformowano o wskazanym na poziomie przemysłu dostawcy rozwiązania rakietowego. Dziewięć spółek Grupy Kapitałowej PGZ (PGZ S.A., HSW S.A., Mesko S.A., WZE S.A., WZM S.A., WZU S.A., OBRUM sp. z o.o., Jelcz sp. z o.o. i Rosomak S.A.) zawarło porozumienie z brytyjskim oddziałem MBDA dotyczące pocisku Brimstone, jego integracji z proponowanymi modułami niszczycieli czołgów oraz produkcji w naszym kraju.
Pierwotnie program niszczycieli czołgów identyfikowany był hasłem Barakuda, potem postępowanie zmieniono i od kilku lat prowadzone jest pod wspomnianym kryptonimem Ottokar-Brzoza. W 2019 roku dla zadania rozpoczęto dialog techniczny. Podstawowym jego użytkownikiem w Siłach Zbrojnych RP wydaje się być odtwarzany od 2019 roku 14. Suwalski Pułk Przeciwpancerny, obecnie wyposażony w wyrzutnie 9P133 Malutka i Spike-LR (przenośne, przewożone z wykorzystaniem Rosomak-S). Potrzeby liczebne programu szacować można na około 70 egzemplarzy, funkcjonujących w ramach modułów dywizjonowych, a więc funkcjonalnych zestawów wyposażonych wzorem dywizjonów Krab czy kompanii Rak w element dowodzenia, wsparcia i zabezpieczenia. Nie jest wykluczone, że pod wpływem działań w Ukrainie, potrzeby Sił Zbrojnych RP w grupie niszczyciele czołgów są lub zostaną zwiększone, ale i rozbudowane pod kątem różnych, skalowalnych systemów. W przeszłości dominował pogląd na ciężkie rozwiązanie gąsienicowe, co przełożyło się na targową prezentację np. demonstratorów podwozia Krab z pociskami Hellfire czy zmodernizowanego BWP-1 z Brimstone. Obecnie za prawdopodobną propozycję ofertową wskazać należy nie tylko ciężkie podwozia wozów bojowych (Krab, Borsuk czy nawet Rosomak), ale i Taktyczny Pojazd Wojskowy 4x4, proponowany jeszcze kilka miesięcy temu pod nazwą Tatrosan. W przeszłości także firma MBDA prezentowała wizualizacje niszczyciela czołgów z pociskami Brimstone wykorzystującymi w wozie ogniowym podwozie Żubr (prezentacja koncepcji na grafice), ale i zintegrowanego z artyleryjskim oprogramowaniem TOPAZ.
(MC)
fot. MBDA UK