Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-09-05 07:23:09

MSPO 13: Nowe hasło polskiego potentata – wszystko dla żołnierzy

     Największe targi obronne w tej części Europy i jedne z większych na całym Starym Kontynencie są idealnym miejscem do prezentacji wyników oraz kierunków działalności największej firmy polskiej zbrojeniówki – Polskiego Holdingu Obronnego – a takie przedstawił prezes Krzysztof Krystowski.

Prezes Krzysztof Krystowski jest dobrym mówcą umiejącym nawiązać kontakt ze słuchaczem, można go porównać do premiera Donalda Tuska. Jednak to co łatwo trafia do "szarego słuchacza" zdecydowanie trudniej przekonuje znających realia specjalistów.Pod przykryciem haseł o "przyjacielach" prowadzona jest walka o wpływy i dominację.

   Do znanego, zeszłorocznego hasła SPIKE (S jak synergia potencjału firm z grupy, P jak produkt - oczywiście atrakcyjny, I jak innowacje, K jak klient i jego potrzeby oraz E jak niezbędna efektywność) ukierunkowującego działalność i zasady panujące w firmie prezes Krystowski dodał kolejne – Wszystko dla żołnierzy. Ma ono podkreślać znaczenie klienta – gestora użytkowanego sprzętu – jak i uzmysłowić fakt zasadniczej części działalności holdingu – jego produkty powstają dla Sił Zbrojnych.

   Kierunki rozwoju poprzez hasła są zresztą wyróżnikiem współczesnych menadżerów. W przypadku PHO pojawiły się kolejne wartości jakie mają obowiązywać w polskim numerze 1 – dobro klienta, skuteczność w realizacji, innowacyjność, współpraca (partnerstwo wewnętrzne), zaangażowanie.

   Kilka słów o sytuacji w PHO. Dywizja Elektronika posiada przychody na poziomie ponad 600 mln PLN rocznie i ponad 300 milionów PLN zaangażowanych w prace badawczo-rozwojowe tej gałęzi holdingu.

   Dywizja lądowa została „pobita” przez Wojskowe Zakłady Mechaniczne z Siemianowic Śląskich – firmy dostarczającej transportery Rosomak. PHO na badania w tej gałęzi ma dysponować aktualnie projektami o wartości 50 milionów PLN.

   Dywizja Amunicja jest monopolistą na polskim rynku, jako jedynym dostawca tego rodzaju asortymentu w Polsce. Przychody roczne również na poziomie 600 mln PLN a środki przeznaczone na programy badawczo-rozwojowe wynoszą 200 mln PLN. Nowe rozwiązania to przede wszystkim rozwój pocisku przeciwlotniczego Grom, rakiety krótkiego zasięgu Błyskawica i amunicji precyzyjnej.

   W 2012 roku cały holding osiągnął 38 milionów PLN zysku netto, w bieżącym roku spodziewane są jeszcze lepsze wyniki finansowe, na co wskazywać może również sytuacja w pierwszym półroczu 2013 roku.

   Polski Holding Obronny stawia na nowe technologie, mniej ma być typowego „bicia blachy” a więcej innowacji – radarów, bezzałogowców, nowoczesnych technologii szkolenia, optoelektroniki, ale i wozów pancernych tworzonych w filozofii sieciocentrycznego pola walki.

   Dzień wczesniej na konferencji resortów skarbu i obrony nakreślono projekt dotyczący przyszłości przemysłu związanego z wojskiem. Jego twórcy wskazali kierunek konsolidacji polskiej zbrojeniówki – wszystko zostanie skupione w ramach jednego narodowego podmiotu. Szczegółów nie podano, prócz mapy drogowej prowadzącej wieloetapowo w stronę jednego koncernu narodowego. Owa wieloetapowość i cel mają być jednak rozłożone w stosunkowo krótkim czasie – finalizacja nastąpi w pierwszym kwartale 2014 roku. Jest mało prawdopodobne, że tym integrującym całość podmiotem nie będzie PHO. 

   Konsolidacja jest potrzebna dla racjonalizacji funkcjonowania czy zarządzania, dla próby odbudowy atrakcyjności i konkurencyjności naszej zbrojeniówki na arenie międzynarodowej, prowadzonej pod parasolem protekcjonizmu (ochrona rynku), z powodu politycznej poprawności zwanego „bezpieczeństwem państwa”. W praktyce konsolidacja może nie być efektywna. W pierwszej kolejności wymaga bowiem spacyfikowania konfliktów jakie występują wewnątrz przemysłu a nawet i pomiędzy firmami zorganizowanymi wokół jednego holdingu. Postronnemu obserwatorowi trudno zrozumieć jak jeden gospodarz (właściciel Skarb Państwa) nie jest w stanie wymóc na zależnych mu podmiotach (Polski Holding Obronny, Huta Stalowa Wola, wojskowe zakłady remontowe) wspólnego działania. Aż prosi się, aby ministrowie Karpiński oraz Siemoniak zabrali z MSPO kilku prezesów, umieścili w jednym pomieszczeniu i wymusili dialog, aż do skutku. Brakuje nam jednak Gospodarza (duża litera jest jak najbardziej na miejscu) i jesteśmy skazani na walkę o wpływy. Jak w takich warunkach budować markę polskiej zbrojeniówki, skoro Bumar, przeistoczony w Polski Holding Obronny raptem w maju bieżącego roku, wydający kolejne miliony na budowę nowej wizerunku (marketing z nową nazwą, logotypem, itp.) za kilka miesięcy stanąć może przed decyzją o kolejnej zmianie nazwy – zgodnej z duchem państwa i zapewne biorącej pod uwagę interesy włączanych podmiotów? Miliony, miliony, miliony z nowymi hasłami i zmieniającymi się nazwami?

    Jak zapowiedzieli w Kielcach ministrowie skarbu Włodzimierz Karpiński oraz obrony Tomasz Siemoniak, w ciągu najbliższych dwóch tygodni szczegóły planu pozna premier Donald Tusk.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Duże zamówienie na Węzłowe Wozy Kablowe

Duże zamówienie na Węzłowe Wozy Kablowe

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Zakładem Doskonalenia Zawodowego w Krakowie 22 grudnia br. została zawarta umowa na dostawę kolejnych Węzłowych Wozów...

więcej polecanych artykułów