Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-09-19 20:38:32

Polskie wojska specjalne kluczowym elementem szpicy NATO

     Pierwsze komponenty Sił Natychmiastowego Reagowania NATO (tzw. szpica), zgodnie z założeniami sojuszniczego szczytu z walijskiego Newport, miałyby powstać jeszcze przed końcem bieżącego roku. Zbiega się to z rozpoczęciem dyżuru bojowego w 2015 roku przez komponent specjalny dowodzony przez Polaków. W dniu dzisiejszym zakończyła się historyczna dla Wojska Polskiego NATO-wska certyfikacja sił przeznaczonych do dyżuru.

  Wojska specjalne, z racji swojego profesjonalizmu, mobilności, stopnia gotowości i tendencji NATO do ich kierowania w pierwszym rzędzie w rejon konfliktu, czy kryzysu, będą kluczową składową szpicy, wchodzącej przecież w skład Sił Odpowiedzi NATO. Tym sposobem ziści się najpewniej oczekiwanie wielu, że najbardziej kryzysowy element NATO znajdzie się przynajmniej częściowo w Polsce.

  Osiągnięcie certyfikacji NATO do dowodzenia międzynarodowym sojuszniczym komponentem Paktu (Special Operations Component Command, SOCC) to ogromny sukces, przede wszystkim polskich Wojsk Specjalnych. Dużo prościej byłoby skierować na sojuszniczy dyżur zespół bojowy czy nawet dwa (na poziomie kompanii), niż stworzyć w polskich warunkach zdolność do dowodzenia takim zgrupowaniem wraz z wymogiem dysponowania jednostkami wsparcia. Do takiej misji Wojska Specjalne przygotowywały się od początku swojego istnienia, powoli zyskując zdolność do planowania i dowodzenia. Polska już w 2002 roku podczas szczytu NATO w Pradze zadeklarowała, że wojska specjalne staną się naszą sojuszniczą specjalnością. W 2005 roku, powstało przy Sztabie Generalnym Szefostwo Działań Specjalnych (liczące 20 osób) rozwijające istniejący do tej pory 6-osobowy Oddział Operacji Specjalnych SG WP, a z dniem 1 stycznia 2007 roku Dowództwa Wojsk Specjalnych na prawach rodzaju sił zbrojnych, liczącego w ostatnich latach około 300 etatów. Wojska Specjalne same przygotowywały elementy do działań (zasada Force Provider) i same miały ich użyć (zasada Force User). Te zasady w wyniku reformy dowodzenia i kierowania SZ, która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2014 roku, zostały radykalnie zmienione. Powstał Inspektorat Wojsk Specjalnych w Dowództwie Generalnym RSZ oraz Centrum Operacji Specjalnych-Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych w Dowództwie Operacyjnym RSZ, dzieląc się kadrami. To jest największa kontrowersja przy reformie, nie samo usunięcie zasady Force User i Force Provider, ale rozdrobnienie potencjału stosunkowo przecież nielicznych doświadczonych oficerów na dwie instytucje. Oprócz skupienia i rozwijania dotychczasowych jednostek specjalnych (należą do nich: JW Grom z trzema zespołami bojowymi, JW Komandosów z trzema zespołami bojowymi, JW Formoza z jednym zespołem bojowym), z racji ambicji pozyskania ramowych zdolności do wystawienia komponentu NATO, sformowano jednostkę wsparcia informacyjnego i logistycznego Nil, jednostkę wsparcia bojowego Agat oraz specjalną jednostkę śmigłowcową - 7. Eskadrę Działań Specjalnych. Dziś Wojska Specjalne to blisko 3000 żołnierzy będących najlepszą wizytówką skuteczności SZRP z optymalną jak na Sojusz 3% liczebnością dla całych sił zbrojnych.

Lata starań i rozbudowy potencjału z zachowaniem jakości przyniosły efekt. Polskie Wojska Specjalne będą kręgosłupem NATO-wskiej szpicy w 2015 roku i będą na miejscu, tu w Polsce. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny

  Jesienią 2013 roku komponent Wojsk Specjalnych, wespół z jednostkami sojuszniczymi, przeszedł narodową certyfikację w ramach przedsięwzięcia pod kryptonimem Cobra 13. Zasadnicze zadanie sprawdzające przeprowadzono jednak w 10-dniowych ćwiczeniach Noble Sword 14, jakie zakończyło się w dniu dzisiejszym i podczas którego sprawdzono blisko 1300 elementów. W ćwiczeniach uczestniczyło blisko 1700 żołnierzy z 15 krajów, a zajęcia prowadzono na terenie Polski (w Drawsku Pomorskim, dodatkowo Nadarzyce, Bemowo Piskie oraz akweny morskie) i Litwy (Rukli). Certyfikację przeprowadziło NATO-wskie dowództwo z włoskiego Neapolu (Joint Force Command NATO) i polskie Dowództwo Generalne RSZ. Kierownikiem ćwiczeń był Inspektor Wojsk Specjalnych generał brygady Piotr Patalong, jeden z autorów sukcesu dzisiejszych polskich specjalsów. Zgodnie z podaną informacją, komponent przeszedł sprawdzian celująco, w przyszłym roku czeka go dyżur operacyjny.

  Komponent dowodzony przez Polaków, jaki stanie do dyżuru Sił Odpowiedzi NATO w 2015 roku, oprócz dowództwa składać się będzie z trzech lądowych zespołów bojowych: polskiego, litewskiego i holenderskiego, polskiego morskiego zespołu bojowego oraz polskiej jednostki lotniczej. Przy dyżurze 2015 Polska jest państwem ramowym (NATO SOF Framework Nation) dla całego komponentu, a nasi żołnierze stanowić będą jego trzon. Dowódcą NATO-wskiego komponentu sił specjalnych będzie również polski generał brygady Jerzy Gut, a sam element dowodzenia zostanie wzmocniony oficerami litewskimi i holenderskimi.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Niewielki udział potrzeb lotniczych i okrętowych w instrumencie SAFE?

Niewielki udział potrzeb lotniczych i okrętowych w instrumencie SAFE?

W dniach 17 i 18 grudnia br. podczas sejmowych komisji i podkomisji związanych z obroną narodową przedstawiona została informacja na temat polskieg...

więcej polecanych artykułów