2014-11-03 20:57:57
Symulator transportowego C295M dla polskich lotników
Polski resort obrony zakupił na potrzeby naszych lotników samolotów transportowych C295M CASA kompleksowy symulator lotu. FFS (Full Flight Simulator) dostarczy europejski Airbus Defence and Space.
Trzyosobowe załogi przechodzą szkolenie na symulatorze przynajmniej raz w roku. Od 2017 nie będą wyjeżdżać do Hiszpanii. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny
Symulator w 2017 roku trafi do 8. Bazy Lotnictwa Transportowego z Krakowa-Balic, użytkownika przede wszystkim samolotów transportowych C295M CASA. Popularnych „Kasiek” jest tam 16. Założeniem jest, aby symulator pozwalał na wyszkolenie 40 załóg samolotów tego typu. Na potrzeby centrum szkoleniowego C295M planuje się budowę nowego budynku. Hala symulatora ma mieć wymiary 16x17x12 metrów. Dodatkowo znajdą się tam pomieszczania administracyjne czy pomocnicze.
Zakup symulatora dla załóg średnich (w polskich warunkach) samolotów transportowych planowano od kilku lat. W odpowiedzi na interpelację poselską, sekretarz stanu MON Czesław Piątas informował w styczniu 2011 roku, że pozyskanie takiego systemu planowane jest na lata 2013-2014. Na przeszkodzie do jego zakupu wraz z pierwszymi C295M dla Polskich Sił Powietrznych stanął także brak takiego urządzenia w ofercie Airbus. Firmowe centrum symulatorowe uruchomiono w hiszpańskiej Sewilli dopiero ww wrześniu 2010 roku. Na ile kosztowne jest to szkolenie niech pokaże umowa z października 2010 roku, gdy trwający około tygodnia kurs dla pierwszych 3 załóg polskich C295M wyceniono w przetargu (była tylko oferta Airbus, nikt inny nie mógł zaproponować takiej usługi, co również pokazuje pozorną konkurencyjność niektórych postępowań) na 98445 euro. Jednym z wymogów wprowadzonych po katastrofie C295M w Mirosławcu było szkolenie symulatorowe każdego z pilotów przynajmniej raz w roku.
Zakup symulatora przez polskie lotnictwo to również pewna szansa komercyjnego zarobku. Już w 2012 roku zainteresowanie polskimi planami zakupu tej klasy urządzenia wyrażali Czesi. Dodatkowo, polski system będzie drugim tego typu w Europie (po Sewilli), ułatwi to funkcjonowanie powstającej jako platforma wymiany doświadczeń formalizowanej (tzw. CASA User Group – 7 państw) grupy użytkowników. Ostatnio do udziału w niej zaproszona została także Kolumbia.
Koszt zakupionego symulatora to blisko 29 mln euro netto.
(MC)