2015-02-27 13:39:37
Rozmowy o polskim szkoleniowym wsparciu dla Ukrainy
Na terenie Akademii Obrony Narodowej od dwóch dni odbywały się rozmowy polsko-ukraińskie dotyczące wspólnych projektów szkoleniowych. Lada dzień grupa rekonesansowa wyruszy na Ukraine aby poznać tamtejsze możliwości oraz potrzeby.

Czwartkowe rozmowy polsko-ukraińskie na tematy związane z edukacją akademicką. W piątek na rozmowach obecny był generał Danielewski - Inspektor Szkolenia - tym razem zatem rozmawiano o podgrzewającym atmosferę szkoleniu Ukraińców na ich poligonach. fot. Akademia Obrony Narodowej
Rozmowy w Rembertowie prowadzone były pod przewodnictwem radcy MON Bogusława Packa oraz Inspektora Szkolenia w Dowództwie Generalnym RSZ generała brygady Andrzeja Danielewskiego. Po drugiej stronie stołu zasiadła delegacja ukraińska pod przewodnictwem generała Ihora Tolokiego, szefa departamentu edukacji wojskowej.
Generał Tolok przebywa w Polsce od 26 lutego do 1 marca. Według komunikatu MON, obecność delegacji jest wpisana w NATO-wski program wspierania ukraińskiego szkolnictwa wojskowego w osiąganiu standardów Sojuszu (NATO - Ukraine Defence Education Enhancement Program, pod kątem merytorycznym program kierowany przez generała Bogusława Packa, także głównego doradcę NATO ds. reformy ukraińskiego szkolnictwa).
Obecne rozmowy dotyczyły utworzenia w Żytomierzu i Kijowie ukraińskiego odpowiednika Wojskowej Akademii Technicznej, odbudowy ukraińskiego potencjału w edukacji oficerów na potrzeby marynarki i ewentualne wspieranie procesu szkolenia ukraińskich lotników.
To co szczególnie interesuje opinię publiczną to rozgrzana wypowiedzią generała Packa informacja, o szkoleniu ukraińskich instruktorów przez polski personel – na dodatek na terytorium Ukrainy. Mowa o kilkudziesięciu do maksymalnie stu naszych wojskowych. Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak potwierdził, że Polska taką misję przygotowuje, a sama decyzja akceptująca udział planowana jest na marzec.
Sprawa udziału państw NATO w procesie szkolenia ukraińskich podoficerów znana jest od kilku miesięcy. W grudniu 2014 roku odbył się blisko tygodniowy wyjazd przedstawicieli z Polski, ale i ze Stanów Zjednoczonych, Czech, Litwy i Kanady, do dwóch ośrodków szkoleniowych ukraińskich sił zbrojnych: w Jaworowie pod Lwowem i Desnie pod Kijowem. Przedstawiciele Sojuszu ocenili, że zakres reformy musi być głęboki i wspierany przez kilka lat. Podczas grudniowej wizyty, generał Pacek oceniał, że przebudowa ukraińskiego systemu szkolenia podoficerów zajmie 3 lata.
NATO-wski program reformy ukraińskiego systemu akademickiego oraz szkolnictwa na poziomie podstawowym wpisuje się w koncepcję zbliżania NATO-Ukraina. Wymiar regionalny tego zbliżenia to tworzona litewsko-polsko-ukraińska brygada przeznaczona do operacji stabilizacyjnych (LITPOLUKRBrig).
Ukraina ma bardzo duże potrzeby związane z przygotowaniem kadry podoficerskiej. Wyzwaniem jest samo jej przygotowanie, nie tylko pod kątem standardów NATO. Trwająca już blisko rok „gorąca” faza konfliktu ukraińsko-rosyjskiego w Donbasie spowodowała, że ukraińskie siły zbrojne dysponują obecnie wieloma doświadczonymi podoficerami znającymi realia własnej armii, jej składu osobowego oraz taktyką i możliwościami przeciwnika. Muszą oni jednak być obecni na froncie. Problem z brakami profesjonalnej kadry się nawarstwił, bowiem od 20 stycznia br. Ukraina prowadzi czwartą fazę mobilizacji, a docelowo do czerwca br. w szeregi armii trafić mają 104 tysiące rezerwistów (pierwsza fala to 50 tysięcy), na wiosnę zapowiedziano także wchłonięcie poborowych w ramach 18-miesięcznej służby wojskowej (co ciekawe wraz ze zwolnieniem obecnie służących). Zarówno w 169. Centrum Szkoleniowym w Desnie jak i w 184. Centrum Szkoleniowym w Jaworowie szkolą się obecnie tysiące wojskowych. Skalę wyzwania niech pokażą dane, że możliwości Jaworowa przed konfliktem oceniano na około 500 miejsc dla szkolonych. Oprócz rezerwistów czy powołanych w ramach poboru, w centrach szkoli się także żołnierzy kontraktowych. W ostatnim półroczu przybyło ich w ukraińskiej armii około 2,5 tysiąca.
Wszystkie te działania doprowadzić mają do stworzenia 250 tysięcznych ukraińskich sił zbrojnych. Tą rozbudowę można wykorzystać dla wprowadzenia już na podstawowym poziomie (drużyna) standardów zachodnich, samo natomiast przygotowanie ich pod kątem choćby ratownictwa pola walki będzie istotnym wkładem w zmniejszenie ofiar we wschodniej Ukrainie. Tylko w ciągu ostatniej doby zginęło 4 ukraińskich wojskowych, 17 zostało rannych.
(MC)