2015-03-19 07:38:23
Sochaczew pod parasolem Patriotów
Na obiektach 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej OP w Sochaczewie-Bielicach znalazła się zapowiadana bateria zestawu obrony powietrznej Patriot. Amerykański pododdział w trybie alarmowym wydzielono i przerzucono do naszego kraju.
Poranek. Prawie jak lotnisko Sochaczew i naczepa z wyrzutnią Patriot na dyżurze bojowym. fot. Raytheon
Do Sochaczewa trafiła bateria 5. batalionu 7. Pułku Artylerii Przeciwlotniczej z Kaiserslautern. Interesujące, że przerzutu dokonano na zasadzie alarmowego wydzielenia i przegrupowania. W ramach procedury EDRE (Emergency Deployment Readiness Exercises) zwykle jednostka opuścić ma swoje miejsce dyslokacji w przeciągu kilku godzin. Takie działanie służy sprawdzeniu przygotowania pododdziałów oraz samych procedur przy nagłej potrzebie przerzutu. W tym wypadku chyba trudno mówić o zaskoczeniu ze strony przynajmniej 4-bateryjnego 5. batalionu, do żołnierzy najpewniej dotarła medialna informacja, że jedna z baterii znajdzie się w Polsce.
Jesienią żołnierze 5. batalionu zakończyli swój dyżur operacyjny w ramach misji NATO wspierającej Turcję (przerzucono blisko 250 pojazdów i kontenerów). W strukturze US Army Europe znajduje się jeszcze jeden batalion Patriot (3. batalion 2. Pułku Artylerii Przeciwlotniczej), ale ten zwykle stacjonuje za oceanem, choć także wykorzystywany jest np. w Turcji.
Do Polski przybyło około 100 żołnierzy z 30 pojazdami. Przez okres kilku dni ćwiczyć będą na terenie Sochaczewa, gdzie na co dzień, w oparciu głównie o dawne lotnisko stacjonuje dowództwo 3. Warszawskiej Brygady Obrony Powietrznej oraz jej dwa dywizjony: 37. dywizjon rakietowy oraz 38. dywizjon zabezpieczenia. Sojusznicy będą mogli zapoznać się z ogniowymi możliwościami polskiej obrony powietrznej – systemami S-125 Newa-SC (trzy zestawy po trzy wozy rakietowe) czy wyrzutniami ręcznymi Strzała-2M (dywizjon jeszcze nie przezbrojony w nowsze GROM). Wedle informacji polskiego resortu obrony, US Army deklarowała, że prócz pocisków z głowicami ćwiczebnymi znajdą się także takie, które mogą być wykorzystane bojowo. Nie można zatem wykluczyć, że na terenie naszego kraju w praktyce po raz pierwszy znaleźć się mogą również pociski PAC-2 GEM-T. Pocisk ten, wespół z jeszcze bardziej zaawansowanym PAC-3MSE stanowi rdzeń rakietowej propozycji koncernu Raytheon w polskim programie Wisła.
W tym samym czasie co przerzut amerykańskiej baterii, strona rosyjska rozpoczęła duże ćwiczenia związane ze sprawdzianem gotowości wojsk Zachodniego i Południowego Okręgu Wojskowego (głównie Flota Północna oraz wydzielone do stworzonego w ostatnim czasie Dowództwa Operacyjnego Północ - odpowiedzialnego za ochronę Arktyki - wojska powietrznodesantowe, specjalne i lotnicze). Działaniem interesującym szczególnie nasz region jest przerzut okrętami desantowymi Floty Bałtyckiej zestawów 9K720 Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego. Rozmieszczone w obwodzie Iskandery, przy braniu pod uwagę tylko (deklarowanego, a nie faktycznego, ten może być nawet większy) zasięgu około 500 kilometrów, mogą mieć zapisany w systemach kierowania tylko jeden obiekt ataku – należącą do NATO Polskę. W tym wypadku najbardziej spokojni mogą czuć się mieszkańcy Sochaczewa i okolic, w niektórych wypadkach nawet i samej Warszawy – co zapewne jest także elementem publicznego przekazu. Nie będzie obecnie w Polsce lepiej chronionego przed pociskami balistycznymi miejsca.
(MC)