Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-06-13 11:34:03

TweetupMON, czyli niewirtualne rozmowy o modernizacji

     W dniu 10 czerwca br. w nowo wybudowanym hangarze, na terenie 1 Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie, pod hasłem #tweetupMON, odbyło się spotkanie przedstawicieli MON na czele z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem z uczestnikami serwisu społecznościowego Twitter, którego tematem była modernizacji polskiej armii. Poniżej przedstawiamy krótką relację z tego spotkania, w tym informacje dotyczące realizacji Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022 (PMT), które udało się uzyskać w jego trakcie.

TweetupMON2015_MON

W zorganizowanym przez MON spotkaniu należy pochwalić obecność zaróno osób decyzyjnych z resortu obrony oraz Sił Zbrojnych RP, jak i wielu wojskowych ekspertów odpowiadajacych za realizację poszczególnych programów operacyjnych, którzy w sposób wyczerpujący udzielali odpowiedzi nawet na bardzo szczegółowe pytania. Fot. MON.

  Poza szefem resortu obrony, w spotkaniu uczestniczyli także: jego zastępca, odpowiadający za modernizację techniczną sekretarz stanu Czesław Mroczek, szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Sławomir Szczepaniak, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni pil. Lech Majewski oraz wyznaczony na jego następcę gen. dyw. Mirosław Różański, szef Zarządu Planowania Rzeczowego P8 Sztabu Generalnego WP gen. bryg. Sławomir Pączek, a także wielu innych specjalistów z MON i Sił Zbrojnych RP odpowiadających za poszczególne programy operacyjne PMT. Spotkanie moderował ppłk Szczepan Głuszczak z sekretariatu sekretarza stanu w MON.  

  Tweetup rozpoczął wicepremier Tomasz Siemoniak, sam będący aktywnym uczestnikiem serwisu Twitter, witając wszystkich uczestników i przedstawiając cel spotkania. W pierwszej jego części, mającej formę zbliżoną do konferencji prasowej, zaproszeni goście mieli możliwość zadawania krótkich pytań na które odpowiadali przedstawiciele resortu obrony.

  Pierwsze z pytań dotyczyło prośby o doprecyzowanie zakresu pakietu logistycznego w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe. Odpowiedzi udzielił wiceminister Mroczek informując, że pakiet logistyczny dotyczy głównie zapewnienia zdolności do serwisowania i utrzymania w sprawności pozyskiwanych śmigłowców oraz zawiera pakiet szkoleniowy. Dodatkowo, w ramach offsetu, na bazie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A. w Łodzi ma powstać centrum serwisowe.

  W bloku dotyczącym przetargu na śmigłowce padło także pytanie, czy MON przewiduje modernizację śmigłowców Mi-8 i Mi-17, które pozostaną nadal w eksploatacji, szczególnie w zakresie awioniki. W odpowiedzi wiceminister Mroczek powiedział, że nie przewiduje się wydłużania resursów, ani modernizacji tych typów śmigłowców, a ich wycofanie powinno nastąpić w ciągu 10-12 lat. W tym okresie MON planuje kolejne postępowanie przetargowe, którego przedmiotem będzie dostawa w latach 2026-27 kolejnych kilkunastu, do 20 śmigłowców transportowych, które zastąpią ostatnie pozostające w służbie Mi-8 i Mi-17. Informacje te uzupełnił gen. Majewski dodając, że modernizacje mogą wystąpić, ale tylko jeśli będzie to konieczne do utrzymania zdolności transportowych tych śmigłowców w pozostałym okresie użytkowania. W odpowiedzi na kolejne pytanie, generał powiedział także, że nie przewiduje się utworzenia trzeciego dywizjonu lotniczego w ramach 25 Brygady Kawalerii Powietrznej.

  Kolejne pytanie dotyczyło oceny przez MON ewentualnej współpracy zakładów PZL-Świdnik w produkcji śmigłowców AW189 (cywilnej wersji AW149) w ramach zamówienia dla Rosji. Do tego pytania odniósł się wicepremier Siemoniak informując, że w jego ocenie jest to decyzja firmy Augusta-Westland, a PZL-Świdnik ma być tylko podwykonawcą pewnych elementów zamówienia, natomiast AW189 to zupełnie inna konstrukcja niż śmigłowiec AW149 uczestniczący w polskim postępowaniu. Dodał także, że resort obrony jest zadowolony z każdego zamówienia, które uda się pozyskać zakładom ze Świdnika.

  Uczestnicy spotkania pytali także, czy do montażu śmigłowców H-225M powołana zostanie spółka z udziałem zakładów WZL-1, Skarbu Państwa i Airbus Helicopters. Jak się okazuje, kwestia ta nie została jeszcze przesądzona i nadal rozpatrywane są różne warianty będące przedmiotem negocjacji offsetowych z oferentem oraz dyskusji z Polską Grupą Zbrojeniową S.A. (będącą właścicielem WZL-1). Ich celem jest uzyskanie rozwiązania gwarantującego interesy właścicielskie Skarbu Państwa i utrzymanie polskiej kontroli nad tworzonym centrum serwisowym, które umieszczone ma zostać w łódzkich zakładach.   

  Jedno z pytań dotyczyło spekulacji o możliwości ograniczenia zamówienia w prowadzonym postępowaniu na śmigłowce wielozadaniowe do 35 egzemplarzy. Minister Mroczek stwierdził jednak, że nie ma takich planów i potwierdził, że zamówienie ma objąć 50 śmigłowców H-225M Caracal.

  W zakresie programu pozyskania śmigłowców uderzeniowych Kruk poinformowano, że zakończono już dialog techniczny, a obecnie trwa definiowanie ostatecznych wymagań, także ilościowych. W najbliższym czasie można spodziewać się uruchomienia „finalnej fazy” tego postępowania.

  Kolejne pytania dotyczyły niemieckiej decyzji o wyborze systemu MEADS na przyszłościowy system obrony powietrznej tego kraju oraz jej wpływu, na polskie plany związane z programem Wisła. Według szefa MON, o powody wyboru systemu MEADS należy pytać przede wszystkim samych Niemców, a dyskusja na ten temat toczyła się za Odrą bardzo długo, wywołując przy tym wiele emocji. Mimo bliskiej polsko-niemieckiej współpracy obronnej w wielu dziedzinach (Korpus w Szczecinie, wspólne ćwiczenia, zakup Leopardów, współpraca na Bałtyku), w tym temacie nasze i niemieckie uwarunkowania i perspektywy są odmienne. Niemcy były w projekcie MEADS od samego początku, wydały na jego realizację już znaczne kwoty i podjęta decyzja ma istotne znaczenie z punktu widzenia udziału w realizacji zamówienia niemieckiego przemysłu obronnego. Polska natomiast uznała, że kluczową sprawą jest rozwój systemu obrony powietrznej naszego kraju w porozumieniu z rządem Stanów Zjednoczonych, który zalecił nam wybór systemu Patriot, a nie MEADS. Deklaracja ta jest na tyle istotna, że cytujemy ten fragment wypowiedzi w oryginale: "(...) dla nas kluczową sprawą jest to, aby rozwijać system obrony powietrznej Polski w porozumieniu z rządem Stanów Zjednoczonych i zapytaliśmy rząd Stanów Zjednoczonych o to, który z systemów jest przez nich uważany za ten który popierają, który jest systemem dla armii amerykańskiej i uzyskaliśmy w tym względzie jasną odpowiedź." Jednym z istotnych argumentów polityki bezpieczeństwa branym pod uwagę przez MON przy wyborze dostawcy Wisły, był brak możliwości zapewnienia odpowiedniej zdolności do obrony powietrznej Polski przy założeniu nawet trzykrotnie większych wydatków na ten cel. Stwierdzono,  że odpowiedni poziom obrony może zapewnić tylko współpraca sojusznicza, a za najpewniejszego sojusznika w tym zakresie uznano rząd Stanów Zjednoczonych. Wicepremier poinformował także, że w tej chwili za oceanem przebywa delegacja MON na czele z pierwszym zastępcą szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Adamem Dudą, która rozpoczęła już roboczą fazę negocjacji dotyczących zawarcia umowy. Wiceminister Mroczek zapewnił natomiast, że wybór przez Niemców innego systemu niż Polska, nie przekreśla możliwości tworzenia wspólnego, NATO-wskiego i europejskiego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej, co jest jednym z naszych celów. 

  W trakcie spotkania pytano także, czy MON nie obawia się, że ewentualna zmiana partii rządzącej w wyniku wyborów do Sejmu i Senatu jesienią tego roku może zagrozić realizacji PMT, a w szczególności zadań dotyczących pozyskania śmigłowców wielozadaniowych i systemu obrony powietrznej Wisła. W odpowiedzi wicepremier Siemoniak stwierdził, że trudno jest przewidzieć co będzie po wyborach, natomiast każdy rząd musi pracować tak, aby nie rozbić przerw związanych z wyborami. Powinna tutaj obowiązywać kontynuacja i dialog z opozycją. Zdaniem szefa MON, w zakresie obrony powietrznej nie ma większych rozbieżności, a decyzja o negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi nie wywołała jakiejś istotnej krytyki, natomiast prawem każdego nowego rządu jest przyglądanie się i analizowanie decyzji poprzedników. Ponieważ umowę na pozyskanie systemu Wisła planuje się podpisać dopiero w połowie przyszłego roku, więc dokona tego już nowy rząd, a dodatkowa ocena zapisów kontraktu będzie służyła podniesieniu jego jakości. Natomiast w przypadku postępowania na śmigłowce, które niewątpliwie wzbudziło znacznie większe emocje i które stało się niestety elementem kampanii wyborczej, resort obrony stara się pracować z należytą starannością i zgodnie z procedurami oraz ze świadomością, że postępowanie to będzie wielokrotnie sprawdzane i analizowane.

  Następne pytanie dotyczyło kwestii uzasadnienia decyzji pływalności nowego bojowego wozu piechoty znanego pod kryptonimem Borsuk. Odpowiedzi udzielił zastępca szefa Szefostwa Techniki Lądowej płk Maciej Zając z Inspektoratu Uzbrojenia. Wyjaśnił on, że decyzja o wymogu pływalności Borsuka jest aktualna i wynika z położenia geograficznego polski, w tym ukształtowania terenu oraz gęstości sieci rzek. Zwrócił także uwagę, że podobnie jak w przypadku Rosomaka, wersja podstawowa będzie mogła pływać, ale możliwe będzie także zainstalowanie na niej dodatkowego opancerzenia i w tej konfiguracji utracona zostanie zdolność do pływania.

  W dalszej części spotkania, pytano także o bezzałogowe systemy powietrzne, szczególnie o zapowiadaną kilka miesięcy temu decyzję w sprawie wyboru dostawców uzbrojonych BSP szczebla operacyjnego kryptonim Zefir i taktycznych szczebla dywizji kryptonim Gryf. Jak zapewnił wiceminister Mroczek, decyzje o wyborze tej klasy BSP mają zapaść "w ciągu najdalej miesiąca" i podobnie jak dla programu Wisła, także w tym przypadku przewiduje się zawarcie umowy międzyrządowej z wybranym państwem mogącym zaoferować tego typu rozwiązania. Przed rozpoczęciem finalnej fazy zakupu Zefirów i Gryfów ponownie przeprowadzono analizę potrzeb operacyjnych w zakresie konieczności pozyskania tej klasy BSP, która jednak potwierdziła poprawność przyjętych wcześniej założeń. Minister przypomniał także, że obecnie trwa postępowanie na dostawę bezzałogowców szczebla brygady kryptonim Orlik i szczebla batalionu kryptonim Wizjer, w ramach którego zamówienia mają trafić do polskiego przemysłu obronnego. Resort obrony zdecydował się w tym przypadku na pewne ryzyko, bowiem obecnie nie ma jeszcze gotowego krajowego produktu, który spełniałby wszystkie wymagania stawiane Orlikowi.

  Kolejne dwa pytania dotyczyły programu modernizacji Marynarki Wojennej. W pierwszym z nich skierowana została prośba o informacje na temat stanu realizacji programu pozyskania nowych okrętów podwodnych kryptonim Orka. Wiceminister Mroczek potwierdził, że w ostatnich miesiącach zmieniono wymagania operacyjne dla tego zadania, zgodnie z którymi okręty podwodne pozyskane zostaną z pociskami manewrującymi. Obecnie kończone są definicje tych wymagań i prowadzona jest faza przygotowawcza do uruchomienia postępowania. Planuje się, że będzie ono prowadzone w trybie konkurencyjnym, ale z ograniczeniem do kilku oferentów którzy brali udział w dialogu technicznym. Niestety, nie padły żadne deklaracje dotyczące terminu rozpozczęcia przetargu.

  Drugi pytanie o program morski dotyczyło programu pozyskania okrętów obrony wybrzeża kryptonim Miecznik i okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla. Wiceminister Mroczek przyznał, że program ten jest „lekko” opóźniony, ponieważ podjęto decyzję o zleceniu budowy tych okrętów podmiotom krajowym, co wymagało ponownej oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Obecnie ocena ta jest już zakończona i „w najbliższych dniach” planowane jest skierowanie do polskich stoczni zaproszenia do negocjacji. Mają one potrwać „kilka miesięcy”, co daje szansę na podpisanie umowy jeszcze w tym roku.

  Jedno z ostatnich pytań ponownie dotyczyło systemu Wisła, a dokładniej prośby o informacje, czy system który pozyskamy ze Stanów Zjednoczonych ma być rozwiązaniem dedykowanym, zaprojektowanym specjalnie na potrzeby Polski, czy też ma być ujednolicony z planowaną modernizacją amerykańskich zestawów Patriot. Jak powiedział gen. Sławomir Szczepaniak, „system dla Polski będzie rozwijany dokładnie w takim samym kierunku jak system amerykański. Amerykanie zdecydowali o radarze dookólnymi i sieciocentryczności, a więc o dwóch elementach, których także my wymagamy. Oba systemy, polski i amerykański będą w pełni kompatybilne, nie będzie żadnego Patriota PL”.  

  Pierwszą część spotkania zakończyło pytanie o decyzje związane z zakupem jednorazowych i wielorazowych granatników przeciwpancernych. W odpowiedzi poinformowano, że granatniki przeciwpancerne nie znajdują się w obecnym Planie Modernizacji Technicznej, ale planuje się je umieścić w kolejnej jego edycji.

Obszerne fragmenty spotkania #TweetupMON zorganizowanego w dniu 10 czerwca 2015 roku. Źródło - YouTube/MON. 

  W części drugiej, uczestnicy spotkania mieli okazję do swobodnych, indywidualnych dyskusji z obecnymi ekspertami, podczas których można było uzyskać szczegółowe informacje dotyczące realizacji PMT. Nasze pierwsze pytania dotyczyły głównie programu modernizacji Marynarki Wojennej i odpowiedzi na nie udzielił szef Szefostwa Techniki Morskiej kmdr. Krzysztof Olejniczak z Inspektoratu Uzbrojenia (IU). 

  W planowanym postępowaniu na pozyskanie okrętów obrony wybrzeża kryptonim Miecznik i okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla zaproszenie do negocjacji zostanie skierowane do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. i przewiduje się, że wykonawcami okrętów zostaną wspólnie Stocznia Remontowa „NAUTA” S.A. oraz Stocznia Marynarki Wojennej S.A. Jeśli chodzi o projekt okrętów, to zostanie on przedstawiony przez oferenta, czyli PGZ S.A., ale będzie musiał być zgodny z wymaganiami MON. W programie tym bardzo ważny ma być transfer technologii. Choć zamówienie będzie realizował polski przemysł, to nie znaczy, że nie będzie korzystał z podwykonawców, którzy w zaproszeniu do negocjacji zostaną zobligowani do pewnego transferu technologii do polskiego przemysłu. Prawdopodobnie w efekcie realizacji tego programu powstanie centrum serwisowe, które będzie miało możliwość dokonywania napraw, obsługi uzbrojenia i systemów pokładowych oraz będzie posiadało odpowiedni zapas części zamiennych. W przypadku kryzysu czy wojny, nie możemy być uzależnienie od dostawców zagranicznych, a krytyczne części zamienne i elementy eksploatacyjne muszą znajdować się we własnych magazynach.

  Zgodnie z planami, okręty obrony wybrzeża Miecznik w praktyce mają pełnić funkcje korwet, a więc będą zdolne do zwalczania wszelkich zagrożeń: nawodnych, powietrznych i podwodnych. Natomiast okręty patrolowe z funkcją zwalczania min Czapla, zgodnie z nazwą mają być przeznaczone głównie do zadań patrolowych i w razie potrzeby zdolne także do zwalczania min. Na obu typach okrętów planuje się umieszczenie hangaru i lądowiska przystosowanych do przewożenia i obsługi śmigłowców o masie startowej do 11 ton. Nie przewiduje się zakupu odrębnych śmigłowców na wyposażenie okrętów, natomiast w razie potrzeby będą mogły na nich stacjonować śmigłowce H-225M Caracal pozyskane w ramach postępowania na śmigłowce wielozadaniowe lub inne. Wiadomo także, że na potrzeby okrętów nie planuje się pozyskania dedykowanych dla nich BSP, a jedynie okręt będzie mógł wykorzystywać te rodzaje BSP, które zostaną pozyskane w ramach programu operacyjnego dotyczącego bezzałogowców. Natomiast wielkość wymaganego hangaru w „wersji maksimum” ma pozwolić na umieszczenie w nim jednocześnie śmigłowca i bezzałogowca „mniejszej klasy”. W specyfikacji przetargowej nie będzie ograniczenia wymiarów okrętu i wyporności, wymagana ma być za to zdolność do wykonywania pewnych zadań i funkcji. Według aktualnych szacunków, Miecznik ma być okrętem o wyporności 2600 ton, a więc istotnie większym od Ślązaka, którego wyporność określa się na  2100-2200 ton. Przewiduje się, że okręty będą zdolne do osiągnięcia prędkości maksymalnej 25 w przypadku Czapli i 27 w przypadku Miecznika. Taki poziom osiągów pozwoli na zastosowanie tańszych w budowie i eksploatacji rozwiązań siłowni okrętowej, która ma być oparta o silniki wysokoprężne oraz prawdopodobnie także elektryczne (w układzie kombinowanym), w celu zapewnienia cichej pracy podczas realizacji zadań związanych z poszukiwaniem okrętów podwodnych. Jak na razie nie jest znany rakietowy system obrony powietrznej planowany dla Miecznika, będzie on przedmiotem planowanych negocjacji, nie jest przy tym wykluczone, że jego efektorem będzie ten sam pocisk co w przypadku lądowych zestawów krótkiego zasięgu Narew. Czapla ma być typowym okrętem patrolowym z otwartą rufą i możliwością przewożenia pod pokładem lotniczym czterech kontenerowych modułów zadaniowych.

  Program modernizacji Marynarki Wojennej liczy łącznie 22 zadania, które mają zostać zrealizowane do 2030 roku. W ramach obecnego PMT, do 2022 roku planuje się rozpoczęcie budowy okrętów: obrony wybrzeża Miecznik, holowników, pierwszego okrętu podwodnego Orka oraz zbiornikowca paliwowego. Natomiast budowa okrętów: patrolowych Czapla, ratowniczego Ratownik, rozpoznania radioelektronicznego Delfin, logistycznego Bałtyk oraz pozostałych dwóch okrętów podwodnych ma się zakończyć dopiero po 2022 roku. Okazuje się, że przewidywane przez nas niedawno w artykule "Realizacja PMT w 2014 roku" opóźnienie harmonogramu budowy okrętów Miecznik i Czapla stało się już faktem, bowiem obecnie IU zakłada, że będą one oddawane do użytkowania w odstępach rocznych, ale tak jak prognozowaliśmy, dopiero od 2019 roku, a nie jak widnieje jeszcze na stronach MON od 2017 roku. W pierwszej kolejności mają zostać zbudowane trzy okręty obrony wybrzeża, a dopiero po nich, już po 2022 roku patrolowe Czaple. Mało prawdopodobne jest także ukończenie do 2022 roku pierwszego okrętu podwodnego. W tym temacie duże znaczenie będzie miała decyzja o wyborze typu pocisków manewrujących i w praktyce to one zadecydują, jaki typ okrętu podwodnego wybierzemy. Decyzji w tym zakresie nie należy spodziewać się szybko, ponieważ poza wyborem samego pocisku manewrującego, należy także pozyskać cały system planowania misji, ustalić sposoby pozyskiwania informacji rozpoznawczych oraz ocenić możliwości udziału polskiego przemysłu obronnego w realizacji tego zamówienia. Szef IU gen. Szczepaniak powiedział natomiast, że nie mamy jeszcze decyzji dotyczącej możliwości pozyskania pocisków Tomahawk, jednak ponoć sami Amerykanie pracują nad tym, jak można zaimplementować te pociski na okrętach podwodnych, którymi Polska potencjalnie jest zainteresowana.

  Jednym z elementów planu modernizacji Marynarki Wojennej miało być także pozyskanie trzech morskich samolotów patrolowych dostosowanych do zwalczania okrętów podwodnych. Jak poinformował gen. Szczepaniak, do tego celu planowano zmodernizować posiadane samoloty transportowe C-295M (prawdopodobnie do wersji C-295MPA Persuader lub zbliżonej). Decyzja w tej sprawie ponoć była bliska zatwierdzenia, Sztab Generalny zdecydował się jednak na redefiniowanie tego wymagania operacyjnego. Obecnie już wiadomo, że zadanie to trzeba podzielić na dwa różne wymagania, na samolot rozpoznania elektronicznego (SIGINT) i morski samolot patrolowy do zwalczania okrętów podwodnych. Niestety, oba te typy samolotów według obecnych planów Sztabu Generalnego zakłada się pozyskać dopiero po 2022 roku. Decyzja ta może niepokoić, bowiem samoloty MPA miały być jednym z istotnych źródeł informacji rozpoznawczej dla Morskiej Jednostki Rakietowej (MJR) wyposażanej w pociski NSM. Odłożenie decyzji o ich zakupie w czasie, ograniczy także pełne wykorzystanie możliwości MJR.

 Zmieniając nieco temat, warto wspomnieć także o tym, że w zakresie programu obrony powietrznej Wisła padła deklaracja, że Polska planuje pozyskać po tyle samo pocisków PAC-2 GEM-T co PAC-3 MSE. Co także ważne, polskim wymaganiem dotyczącym Wisły nadal pozostaje włączenie do tego systemu opracowywanego przez PIT-RADWAR S.A. radiolokatora wczesnego wykrywania "P-18PL" z anteną typu AESA i pracującego w paśmie metrowym (VHF) oraz systemu radiolokacji pasywnej PLC/PET.

  Kolejne pytanie, na które udzielił odpowiedzi gen. Szczepaniak dotyczyło planów pozyskania przez Polskę pocisków manewrujących AGM-158B JASSM-ER, czyli odmiany JASSM-a o wydłużonym zasięgu. Jak się okazało, w tej sprawie jeszcze nie złożono zapytania do Amerykanów i także do końca tego roku, nie planuje się tego zrobić. Zdaniem generała, najpierw należy się skupić na wdrożeniu do użycia pocisków w wersji podstawowej, pozyskanych w wyniku umowy zawartej w grudniu 2014 roku.

  W uzupełnieniu wcześniejszych informacji dotyczących postępowaniu na pozyskanie śmigłowców wielozadaniowych gen. Szczepaniak dodał, że w ramach pakietu logistycznego Polska będzie miała zapewnioną dostawę części zamiennych na 4 lata, dodatkowo przez 30 lat będziemy mogli pozyskiwać części zamienne w cenie z dnia podpisania kontraktu oraz pozyskamy pełną wiedzę i umiejętności w zakresie utrzymania i serwisowania zakupionych śmigłowców. Są to elementy, które mają istotny wpływ na planowaną wartość kontraktu, ale gwarantują także niższe i przewidywalne koszty eksploatacji w przyszłości.  

  Ostatnia informacja o której warto wspomnieć, dotyczy Systemu Zarządzania Walką Szczebla Batalionu Rosomak BMS. Nie jest prawdą, że pozyskanie tego systemu planowane jest ze Stanów Zjednoczonych. Postępowanie w tej sprawie planuje się ogłosić jeszcze w tym roku, a zamówienie powinno zostać skierowane do podmiotów polskiego przemysłu obronnego.

  Na zakończenie pragniemy podziękować wicepremierowi Tomaszowi Siemoniakowi za pomysł spotkania #tweetupMON, wszystkim zaangażownym osobom za jego organizację i stworzenie dobrych warunków do dyskusji oraz ekspertom za udzielone informacje. Niewątpliwie forma spotkania i wiedza wojskowych specjalistów pozwoliła na pozyskanie szczegółowych i interesujacych informacji dotyczących prowadzonego procesu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP. Mamy także nadzieję, że nie był to ostatni tweetup zorganizowany przez MON

  Z drugą częścią relacji z tweetupMON można zapoznać się tutaj.

(TD)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

W 2025 roku wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego były ponoszone w ramach środków z budżetu państwa w zakresie...

więcej polecanych artykułów