2016-02-14 21:36:44
PiS za wzmocnieniem suwalskich garnizonów
Klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość obradował na wyjazdowym posiedzeniu w Wigrach, w powiecie suwalskim. O regionie w ostatnim czasie głośno, głównie za sprawą amerykańskich generałów podnoszących znaczenie tzw. przesmyku suwalskiego dla utrzymania komunikacji lądowej z republikami nadbałtyckimi oraz dla strony przeciwnej, do stworzenia korytarza z obwodem kaliningradzkim. Podczas posiedzenia w Wigrach PiS ogłosić miał stanowisko w sprawie bezpieczeństwa wschodniej granicy Polski. Wiceminister ON Bartosz Kownacki odwiedził natomiast suwalski dywizjon artylerii przeciwpancernej.

W datowanym na 12 lutego dokumencie czytamy:
„Przesmyk suwalski to 70-kilometrowy odcinek pogranicza Polski i Litwy, który styka się z Obwodem Kaliningradzkim. Według polskich jak i zagranicznych ekspertów z dziedziny wojskowości to jeden z bardziej strategicznych punktów w Europie. Przez wspomniane terytorium przebiegają bowiem główne drogi prowadzące z Polski na Litwę oraz główna linia kolejowa łącząca nasz kraj z Litwą, Łotwą i Estonią.
W związku z powyższym Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość stoi na stanowisku, że w celu zwiększenia bezpieczeństwa terytorialnego naszego kraju, a w szczególności w rejonie wschodniego pogranicza, należy wzmocnić zlokalizowane tam jednostki wojskowe. Wpisze się to w tradycje związane od dawna z tym obszarem.
Od wielu lat w Suwałkach zlokalizowany był pułk żołnierzy. Za rządów PO-PSL w 2010 roku pułk został przekształcony w mniejszy dywizjon. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość uważa, że wobec skali zagrożenia jest to jednostka zbyt mała i należy przywrócić tam większe, dobrze uzbrojone formacje wojskowe.”
Jak już na wstępie wspomniano, 14. dywizjon artylerii przeciwpancernej, niegdyś samodzielny oddział szczebla pułku a obecnie element 11. Pułku Artylerii, odwiedził wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. Zastępca szefa resortu obrony zapowiedział, że suwalski dywizjon stanie się ważnym elementem na wojskowej mapie Polski. Obiecał dla jednostki dodatkowe wzmocnienia kadrowe oraz nowocześniejszy sprzęt. Konkrety na publicznym spotkaniu jednak nie padły. Bartoszowi Kownackiemu podczas wizytacji dywizjonu towarzyszył między innymi także poseł z regionu, a obecnie wiceminister spraw wewnętrznych, Jarosław Zieliński. Jesienią ubiegłego roku na przedwyborczym spotkaniu mówił, że będzie się starał o powstanie przynajmniej pułku, a Suwałki to miejsce, gdzie może stacjonować nawet dywizja wojska. Poseł powiedział wówczas również, że w garnizonie suwalskim służy 150 żołnierzy.
Liczba jest wiarygodna, niewiele ponad rok temu, mowa była o 200 żołnierzach w garnizonie. Ważne jest także, że dywizjon wyposażony jest w archaiczne przeciwpancerne zestawy samobieżne Malutka-P. Szczegółowe kwestie dotyczące przyszłości dywizjonu nie są jawne, wiadomo jednak, że zostanie zachowany charakter przeciwpancerny jednostki wojskowej obecnej w Suwałkach. Oczywiście to, co było aktualne w ostatnich miesiącach, może, i prawdopodobnie ulegnie modyfikacji. Interesujące również, czy dla dowódców rosyjskich przesmyk suwalski jest równie kluczowy jak dla amerykańskich, być może doceniają stworzone w czasach ZSRR szlaki komunikacyjne wewnątrz terytorium byłego imperium.
(MC)
fot. 11.PA