2023-05-31 19:54:31
Litwini domawiają Gromy
W ramach przygotowań do lipcowego szczytu NATO w Wilnie, ale i omówienia sytuacji bezpieczeństwa w regionie, 30 maja br. w Warszawie spotkali się szef MON Mariusz Błaszczak oraz jego litewski odpowiednik Arvydas Anušauskas. Litwini dokonali również zakupu dodatkowych rakiet do systemu Grom.

Litewska armia ma blisko dekadę doświadczeń z polskimi Gromami. fot. SZ Litwy
Według informacji wykonawcy - spółki Mesko - stosowną umowę z litewską agencją uzbrojenia podpisano 30 maja br. i w części podstawowej ma ona wartość ponad 20 mln euro. Dostawy nieokreślonej publicznie partii Grom mają być zrealizowane w latach 2024-2025. Zwrot „część podstawowa” może oznaczać także zapisy opcjonalne w umowie, ewentualnie dodatkowe pakiety jak logistyczny i szkoleniowy – chociaż trzeba odnotować, Litwini z Gromami obeznani są od blisko dekady. Z komunikatu resortu obrony nabywcy można wnioskować, że Litwini kupują pociski do posiadanych już mechanizmów startowych.
Pierwszą partię wyrzutni i pocisków Grom zakontraktowano podczas MSPO dnia 2 września 2014 roku. Do podpisania stosownej umowy doszło po kilkumiesięcznych negocjacjach, po cenach podobnych do dokonywanych ówcześnie przez Wojsko Polskie. Wartość porozumienia wyniosła blisko 34 miliony euro i oprócz samych zestawów startowych i pocisków Grom obejmowała również pakiet szkoleniowy (w tym sprzęt symulacyjny) i wsparcia obsługowego. Pierwsze zestawy trafiły na Litwę już w 2014 roku, ale tak jak cała partia, obejmowały tylko nowo wyprodukowane systemy. Dostawy zostały rozłożone w czasie, trwać miały do 2021 roku. Ówcześnie w rozmowach oficjele litewscy narzekali na wysokie koszty użytkowania amerykańskich Stingerów. Tych nie zakupiono wiele, raptem osiem wyrzutni dual mode i niewiele ponad 50 rakiet. Z kolei prawdopodobnie polskie dostawy obejmowały 60 wyrzutni Grom i szacunkowo 250-300 pocisków. To polskie Gromy przed dekadą istotnie wzmocniły, szczególnie ilościowo, litewską obronę powietrzną.
Sam zakup Gromów jest ciekawy i z perspektywy litewskiej nawet uzasadniony. W Mesko S.A. od kilku lat na liniach produkcyjnych jest nowszy Piorun, a starsze Gromy polska armia prawdopodobnie otrzymywała do około 2018 roku, a do 2021 roku włącznie powstawać powinny na eksport. Pojedynczy pocisk przed kilku laty kosztować miał około 100 tys. USD. Można nadmienić, że w listopadzie 2015 roku ówczesny IU zamówił 180 pocisków Grom za 74 mln PLN brutto, czyli 411 tys. PLN za sztukę. Dziś ta cena z pewnością jest wyższa, ale pozwala oszacować rozmiary nowego zlecenia litewskiego. Dotychczas powstało niewiele ponad 3000 pocisków Grom, zarówno na zlecenia krajowe, jak i eksportowe.
Zakup polskich Gromów wpłynął na przyrost zdolności litewskich, ale dzięki wzrostowi wydatków obronnych z około 1% do obecnie 2,5% PKB udało się dokonać zakupu także dwóch baterii systemu NASAMS 3. Obronę powietrzną Litwy tworzą więc dziś zestawy rakietowe krótkiego zasięgu NASAMS 3 (zakończenie dostaw w 2021 roku), RBS-70, Stingery (prawdopodobnie całość została przekazana Ukrainie) oraz polskie Gromy. Systemy przeciwlotnicze zgrupowane są w strukturze Batalionu Obrony Powietrznej (w składzie Sił Powietrznych).
(MC)