2014-02-18 11:18:10
Rosja tworzy połączone dowództwo dla Arktyki
W bieżącym roku na bazie rosyjskiej Floty Północnej utworzone zostanie dowództwo strategiczne odpowiedzialne za obszar Arktyki. Flota Północna – Połączone Dowództwo Strategiczne (Северный флот - Объединенное стратегическое командование) będzie podlegać Sztabowi Generalnemu oraz ministrowi obrony, w przyszłości przejdzie pod skrzydła tworzonego Narodowego Centrum Obrony Kraju. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale jest spodziewana. Nowa struktura jest elementem znanego już powszechnie znaczenia Arktyki dla Rosji oraz związanej z tym militaryzacji zaangażowania Federacji na północy globu.

Żadne z państw już dziś nie ma tak znaczącego potencjału militarnego w Arktyce jak Federacja Rosyjska. Utworzenie nowego dowództwa do ugruntowanie pozycji, poprawa skuteczności działania i chęć uprzedzenia przyszłych i możliwych zagrożeń. Na zdjęciu zespół z krążownikiem Piotr Wielki podczas rejsu na Dalekiej Północy. fot. MO Rosji
Dowództwo połączone pod kątem umiejscowienia w strukturze rosyjskiego systemu militarnego będzie odpowiednikiem dzisiejszych okręgów wojskowych. W praktyce powstanie na bazie Zachodniego OW - Flota Północna, podobnie jak Bałtycka, podlega pod ten właśnie okręg wojskowy.
Zabezpieczenie coraz częściej wykorzystywanej Północnej Drogi Morskiej oraz zasobów naturalnych, na uznanym przez międzynarodową społeczność szelfie kontynentalnym jest jednym z priorytetów dla sił zbrojnych i innych formacji militarnych (głównie straż graniczna). Potencjał bojowy jaki będzie w dyspozycji nowego dowództwa to wojska lądowe z zasobów Zachodniego Okręgu Wojskowego, jednostki morskie Floty Północnej oraz oddziały z innych rodzajów wojsk i formacji stacjonujących w północnej części Rosji. Sam potencjał zostanie przesunięty bardziej na północ, w głąb Arktyki. Żołnierze pojawią się na Nowej Ziemi, Wyspach Syberyjskich, czy Ziemi Franciszka Józefa. Już obecnie rosyjskie lotnictwo morskie prowadzi patrole nad północnym obszarem globu (w 2013 roku misje w łącznym czasie ponad 300 godzin).
Co ciekawe, dowództwo nie tylko zintegruje siły zbrojne na północy, ale operacyjnie będzie wykorzystywać także inne formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo, głównie wspomnianą straż graniczą, która wchodzi w skład Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Rosja zabezpiecza swoje podstawy w Arktyce, ale w tym wyścigu może czuć się pewnie. Ma największy spośród państw związanych bezposednio interesami na Dalekiej Północy potencjał militarny (np. Amerykanie utrzymują kontyngent na Alasce - najsilniejszym elementem jest 11. Armia Powietrzna z dwoma dywizjonami F-22A Raptor) oraz stosunkowo dobrze ułożone stosunki z innymi państwami, pprócz Norwegii, w dużej mierze są to wygasłe konflikty. Nie jest wykluczone, że w przyszłości, w dobie walki o surowce, pojawią się na spokojnych dziś terenach nowe zagrożenia i Rosjanie chcą być na to przygotowani.
(RC)