2014-02-26 09:29:39
Odpływy i przypływy na Krymie
Na ukraińskim Krymie (autonomiczna republika Krymu) dominuje pogląd o potrzebie oderwania się od Ukrainy i rządzących nią „banderowców”. Tego typu treści zdominowały portale społecznościowe. Na dziś zaplanowano w Sewastopolu duży wiec związany z jasnym wskazaniem swojej prorosyjskiej tożsamości. Krym odpływa od Ukrainy, a jednocześnie następują wzmocnienia rosyjskiego garnizonu obecnego na półwyspie - okrętami desantowymi Floty Czarnomorskiej przypływają spadochroniarze.
Na zdominowanym przez Rosjan Krymie atmosfera przypomina kijowski Majdan, całkowicie odmienne są żądania protestujących. W sposób prowokacyjny, mający podkreślić determinację lokalnych Rosjan, prowadzi się na wiecach pokazy z obsługi broni (karabinki AKM), tworzone są siły „samoobrony”. Na Krymie dominuje inny stosunek do własnych sił bezpieczeństwa, skierowanych w swoim czasie do pacyfikacji kijowskiego Majdanu. Są oni bohaterami. Nie bez powodu w ostatnim czasie na terytorium Krymu obecny był pełniący obowiązki szefa ukraińskiego MSW Arsen Awakow, była próba okiełznania jednostki Berkut (w dniu wczorajszym, decyzją MSW nr 144 jednostki Berkut na Ukrainie zostały rozwiązane) z Symferopola, miano podjąć także próbę jej rozbrojenia. Nieudaną, ponieważ ukraińskie siły specjalne z głębi kraju miały odmówić udziału w takiej operacji.
Jedyną grupą podnoszącą odmienne poglądy są Tatarzy krymscy, którzy na dziś zwołują z kolei swój wiec. I właśnie Tatarzy są jedną z większych przeszkód na drodze krymskich Rosjan do oderwania się od Ukrainy. Pozostałe to uzależnienie od ukraińskich zasobów wody pitnej (kanał północnokrymski), deklaracje Rosji o integralności terytorialnej Ukrainy czy nawet i takie, jak załamanie turystyki w sytuacji eskalacji konfliktu, z której w dużej mierze żyją mieszkańcy Krymu.

Rosyjskie wojsko sporadycznie opuszcza garnizony, zajmuje pozycje ochronne wokół obiektów rozrzuconych po Krymie. Na zdjęciu BTR-80 wjeżdża na teren dowództwa Floty Czarnomorskiej (kadr z filmu).
W jednostkach obecnej na Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej ogłoszono stan podwyższonej gotowości bojowej, co w takiej sytuacji jest naturalne. Wszystkie informacje, jakie spływaja, są niepotwierdzone - tworzenie list rodzin rosyjskich marynarzy przeznaczonych do ewakuacji, transport „11 tysięcy żołnierzy” (w pobliskim Noworosyjsku stacjonuje 7. Dywizja Powietrznodesantowa), przerzut brygady specnazu GRU czy elementów z uljanowskiej 31. Brygady Desantowo-Szturmowej (rosyjski internet informację o specnazie czy uljanowskich spadochroniarzach czerpie z tylko jednego portalu). Faktem jest, że w porcie w Noworosyjsku sfotografowano stojące przy nabrzeżu grupy pojazdów wojskowych (między innymi opancerzone Tigry) oraz sfilmowano w ostatnich dniach jadące w stronę Noworosyjska kolumny ciągników z naczepami, na których były przede wszystkim BMP-2. Naturalnym kierunkiem ich przerzutu z Noworosyjska jest właśnie Sewastopol na Krymie.
Na samym Krymie są raczej niewielkie przegrupowania wojsk, mające na celu raczej wzmocnienie ochrony obiektów (główna siła na miejscu to stale obecna na Krymie 810. Brygada Piechoty Morskiej). Pojedynczy BTR-80 pojawił się przed dowództwem Floty Czarnomorskiej czy przed Domem Moskwa. Internet "żyje" także filmem pokazującym jak dwa samochody ciężarowe dostarczają uzbrojonych żołnierzy do rosyjskiego sanatorium w Jałcie. Na chwilę obecną brak informacji o bardziej radykalnych krokach. Jeżeli strona rosyjska realizuje plan objęcia półwyspu „opieką”, czeka na rozwój wydarzeń z udziałem lokalnej społeczności.
(MC)