2014-10-15 18:39:26
Niemcy blokują francuskie kontrakty
Współpraca francuskiego oraz niemieckiego przemysłu obronnego to nie tylko synergia potencjałów, racjonalne ekonomicznie prowadzenie skomplikowanych programów. To także duża niedogodność i wręcz strata, dla Francuzów. Niemcy z powodu swojego restrykcyjnego prawa związanego z obrotem towarami specjalnymi blokują francuskim firmom eksport. Realia tej współpracy to także nauka dla naszego państwa.
Jak podała francuska La Tribune, w ostatnim czasie doszło do przynajmniej dwóch takich przypadków. Mowa o sprzedaży pocisków przeciwpancernych MBDA Milan ER do Kataru oraz transporterów opancerzonych Renault VAB Mk3 do Libanu. Obawy, o podobne działania Berlina, występują dziś w związku z umową Airbus Helicopters z Uzbekistanem. Mowa w tym wypadku o 10 śmigłowcach Fennec oraz 6 Cougar o łącznej wartości 180 milionów euro. Problem w 2010 roku związany ze sprzedażą 43 czołgów Leopard 1A5 do Libanu miała także Belgia – Niemcy nie zgodziły się na taką transakcję. Niemieckie elity polityczne blokują sprzedaż do krajów, gdzie istnieje ryzyko ich użycia przeciwko ludności cywilnej czy miejsc, gdzie trwa konflikt. Prawo do własności intelektualnej oraz firmy niemieckie jako dostawcy podzespołów, umożliwiają takie działania Berlinowi.
Strona polska stoi przed wyborem kluczowych partnerów w wielu programach modernizacyjnych siły zbrojnych. Oprócz nowocześniejszej armii, dziesiątki miliardów złotych mają postawić na nogi także nasz przemysł zbrojeniowy. Również pod kątem eksportu, dziś śladowego, bo na poziomie 200 milionów złotych rocznie. Powyższe przykłady wymagają przed naszymi decydentami dodania jeszcze jednego kryterium przy wyborze ofert. Oprócz nowoczesności rozwiązania, powiązań politycznych i pakietu gospodarczego również ryzyko, komu nie będziemy mogli eksportować wyrobów budowanych w naszych fabrykach.
(MC)
fot. transporter VAB podczas MSPO 2014.