2016-11-04 14:27:52
Rosyjski Mi-35M zniszczony w Syrii
Wieczorem 3 listopada rosyjski resort obrony poinformował o przymusowym lądowaniu własnego śmigłowca pochodzącego z grupy lotniczej operującej w Syrii. Maszyna miała wykonywać „planowy lot z pomocą humanitarną.”
Według Rosjan, celem misji był lot do jednego z osiedli położonych 40 kilometrów na północny zachód od Palmiry. Załoga bezpiecznie wylądowała, ale wówczas nastąpił atak islamistów. Rosyjski MON podał, że za pomocą pocisków moździerzowych, z kolei według napastników, śmigłowiec ostrzelano z działa bezodrzutowego (ciężki granatnik) SPG-9. Nikt z Rosjan nie został poszkodowany, załogę ewakuowano za pomocą drugiego śmigłowca na lotnisko Hmeimim. Ostrzelanym wiropłatem był szturmowy Mi-35M.