2017-11-21 07:49:28
F-22 bombardują w Afganistanie
Raptor w roli samolotu bombowego zadebiutował w 2014 roku na syryjskim teatrze działań, odnotujmy jednak pierwszą tego rodzaju operację w Afganistanie.

F-22 Raptor z 95. EDM podczas tankowania paliwa z samolotu KC-10 w trakcie operacji w nocy z 19 na 20 listopada br. fot. Tech. Sgt. Gregory Brook/USAF
W nocy z 19 na 20 listopada br. przeprowadzono połączoną operację związaną z atakiem na dziesięć obiektów zidentyfikowanych jako wykorzystywane przez Talibów i położonych w północnej części prowincji Helmand. Mowa przede wszystkim o plantacjach, laboratoriach i jednym stanowisku dowodzenia. To początek amerykańskiej operacji pk. Jagged Knife. W atakach brały udział samoloty bombowe B-52 z 69. Ekspedycyjnego Dywizjonu Bombowego, powietrzne bezzałogowce, afgańskie A-29 oraz myśliwce F-22A Raptor z 95. Ekspedycyjnego Dywizjonu Myśliwskiego. Te ostatnie miały za pomocą bomb GBU-39 SDB zaatakować jedno z laboratoriów wytwarzających opium, ważny element zdobywania funduszy przez Talibów. Co ciekawe, w działaniach przeciwko infrastrukturze narkotykowej wykorzystano nie tylko lotnictwo, ale także rakietowe wyrzutnie HIMARS ze składu US Marine Corps.
F-22 mogą być wykorzystywane w atakach na cele naziemne od 2012 roku, wówczas to myśliwce zmodyfikowano w oprogramowanie wersji 3.1 pozwalające na użycie bomb SDB. Podczas ataku z 20 listopada Raptory wspierane były przez powietrzne tankowce KC-10 z 908. Ekspedycyjnego Skrzydła Powietrznego Tankowania. F-22 i tankowce działały z bazy Dżafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, B-52 natomiast z Al Udeid w Katarze.
Prezydent Donald Trump zapowiedział wzmocnienie amerykańskiej obecności w Afganistanie. W ostatnich tygodniach poinformowano, że w kraju tym obecnych jest już przynajmniej 14 tysięcy żołnierzy Stanów Zjednoczonych.
(Red.)