Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-06-26 09:14:46

Chińska przyszłość argentyńskiego lotnictwa?

     Wedle doniesień branżowego magazynu IHS Jane’s Defence Industry przedstawiciele argentyńskiej firmy Fabrica Argentina de Aviones (FAdeA) prowadzą negocjacje z chińskim producentem Chengdu Aircraft Corporation (CAC). Przedmiotem rozmów jest możliwości nawiązania współpracy przy produkcji samolotów wielozadaniowych FC-1 (JF-17). Według tego samego źródła, negocjacje mają znajdować się w stosunkowo wczesnym stadium. Kluczową kwestią wymagającą rozstrzygnięcia pozostaje zaś problem transferu technologii. Skądinąd wiadomo jednak, że FAdeA rozważa nawet możliwość nadania budowanym w Argentynie FC-1 nazwy Pulqui-III. Ta ostatnia nawiązuje do historycznego samolotu FMA IAe 33 Pulqui-II opracowanego w Argentynie przez Kurta Tanka.

Ewentualne porozumienie argentyńsko – chińskie wpisywałoby się w ogłoszone kilka dni temu plany światowej ekspansji kompleksu lotniczego ChRL. Przedstawiciele Aviation Industry Corp of China (AVIC) ogłosili bowiem w Paryżu plan sprzedaży 300 egzemplarzy FC-1 w ciągu najbliższych 5 lat, a także zamiar dalszego rozwoju FC-1. Chińskie plany przewidują między innymi rozpoczęcie produkcji dwumiejscowego wariantu FC-1.

Informacje o rozmowach argentyńsko – chińskich wiązać można z koniecznością odnowienia parku latającego Fuerza Aérea Argentina. Ten, w przypadku stricte bojowych maszyn odrzutowych składa się z samolotów bez wyjątku wyprodukowanych w latach siedemdziesiątych XX wieku. Mają one za sobą dodatkowo wiele lat aktywnej służby, a ich stan techniczny i gotowość do lotu nie są oceniane zbyt wysoko. Mowa tu w szczególności o nielicznych już samolotach myśliwsko-bombowych IAI Finger (zmodernizowane samoloty IAI Dagger, będące pochodną Mirage 5, których FAA eksploatuje 12 sztuk) i Mirage 5 (6 egzemplarzy), a także równie nielicznych Mirage IIIEA (10 egzemplarzy). W nieco lepszej kondycji pozostają 32 egzemplarze myśliwsko-bombowe A-4AR Fightinghawk (32 z 36 eksploatowanych od końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku zmodernizowane wiekowe już A-4M i TA-4F), które będą mogły być eksploatowane przez przynajmniej kilka kolejnych lat.

Informacje o możliwości rozpoczęcia produkcji FC-1 w Argentynie, są pewną nowością. Do tej pory FAA przypisywano zainteresowanie zakupem maszyn używanych. W ostatnich tygodnia wymieniano tu np. ofertę przejęcia 12 Mirage F-1M wycofanych 22 czerwca ze stanu hiszpańskich Ejército del Aire. Trzy lata wcześniej FAA łączone były zaś z propozycją przejęcia Mirage F-1 należących do sił powietrznych Jordanii. Należy tu jednak zaznaczyć, że propozycje przejęcia maszyn używanych oraz rozpoczęcia produkcji FC-1 w Argentynie nie muszą się wykluczać i najprawdopodobniej nie wykluczają się. Wynika to z faktu, że aktualnie eksploatowane przez FAA pochodne Mirage’y III winny zostać wycofane z eksploatacji do końca bieżącego roku. Przejęcie hiszpańskich F-1M, do którego przygotowania wg nieoficjalnych doniesień już się rozpoczęły, mogłoby zaś stanowić pomost do wprowadzenia do służby w późniejszym okresie nowych samolotów. Należy też zwrócić uwagę na to, że wspomniane 12 egzemplarzy Mirage’y F-1M legitymuje się już średnim nalotem 6500 h każdy. Są to, więc maszyny stosunkowo wyeksploatowane i trudno uznać je za rozwiązanie docelowe. Co ciekawe, według nieoficjalnych doniesień argentyński personel latający miał optować za wyborem używanych Mirage’y 2000-5 lub zmodernizowanych samolotów IAI Kfir, nie zaś oferty hiszpańskiej.

O ile przejęcie ex-hiszpańskich Mirage’y wydaje się byś bliskie realizacji, w obliczu nieoficjalnych informacji o wysłaniu do Hiszpanii grupy pierwszych 8 pilotów argentyńskich celem przeszkolenia na nowych dla nich samolotach, to sprawa ewentualnego zakupu FC-1 pozostaje otwarta. Zwraca się tu uwagę nie tylko na przebieg samych negocjacji, ale także na fakt wykorzystania w chińsko – pakistańskim samolocie rosyjskich silników RD-93. Rywalizacja o nowe rynki zbytu może, bowiem doprowadzić do zablokowania ewentualnej transakcji przez stronę rosyjską. Co prawda strona chińska może zaoferować samoloty napędzane rodzimymi silnikami, jednak aktualnie trudno ocenić stopień dojrzałości wariantu FC-1 napędzanego silnikiem WS-13 rozwijanym przez  Guizhou Aero Engine Group.  Do pierwszego lotu tak zmodyfikowanego myśliwca miało dojść trzy lata temu, jednak wszystkie dostarczone do tej pory FC-1/JF-17, nie licząc prototypów, wyposażone są w silniki RD-93 Zakup nowych maszyn, choć atrakcyjnych z finansowego punktu widzenia jak ma to miejsce w przypadku FC-1, może jednak być w przypadku FAA narażony na niepowodzenie ze względu na ograniczony budżet argentyńskiego Ministerstwa Obrony. W ocenie szans na realizację przedsięwzięcia należy być więc póki co dość ostrożnym, choć ulokowanie produkcji FC-1 w borykających się od dłuższego czasu z problemami zakładach FAdeA może mieć także duże znaczenie politycznie.

Autor: MG / Źródło: LAAHS, Jane’s Defence, China Daily




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

W 2025 roku wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego były ponoszone w ramach środków z budżetu państwa w zakresie...

więcej polecanych artykułów