2016-05-16 08:39:48
Trzecie miejsce polskich pancerniaków
13 maja br. dla biorącego w zawodach Strong Tank Europe Challenge plutonu z 34 Brygady Kawalerii Pancernej z Żagania był szczęśliwym dniem. Tego dnia Polacy stanęli na podium zdobywając trzecie miejsce, stając obok Duńczyków oraz zwycięzców zawodów Niemców.

Zawody Strong Tank Europe Challenge, które odbyły się na terenie bazy Grafenwoehr w Niemczech trwały od 9 do 13 maja br. W zawodach tych wzięło udział siedem plutonów czołgów z sześciu państw. Polacy mierzyli się z czołgistami z Niemiec, Danii, Włoch, Słowenii oraz dwoma plutonami ze Stanów Zjednoczonych.
- Każdy biorący w tych zawodach pluton jest zwycięzcą, nie ważne z jakiej jesteście armii. Jesteśmy czołgistami i udowodniliśmy iż razem jesteśmy gotowi podjąć się każdego wyzwania. – mówił podczas uroczystości zakończenia zawodów szef sztabu sił USA w Europie, generał brygady Markus Laubenthal.
Zawody były oparte o założenie, że każdy z plutonów poprzez trzy dni rywalizacji miał wykonać strzelanie bojowe z czołgów w obronie, strzelanie w natarciu oraz w ciągu jednego z dni pokonać trasę na której rozmieszczone było kilka punktów kontrolnych, gdzie żołnierze wykonywali rozmaite zadania.
Pierwszy dzień rywalizacji, 10 maja br. dla Polaków rozpoczęli się już o 6.30, gdzie przystąpili do pierwszego zadania, zmierzenia się z amerykańskim torem przeszkód, który pokonali w czasie poniżej dwunastu minut. Następnie rozpoczęli przemarsz kolumną czterech czołgów po wyznaczonej trasie. Na kolejnych punktach byli sprawdzani z umiejętności min. w zakresie działania w terenie skażonym, rozpoznania, strzelania z broni osobistej, udzielania pierwszej pomocy medycznej, czy też z zakresu obsługi czołgu. Jednym z zadań było rozpięcie i spięcie gąsienicy przez załogę z jednego z czołgów. Ostatnim zadaniem było przenoszenie pocisków szkoleniowych o tej samem wadze jak realne na odcinku pięćdziesięciu metrów pod górkę. Dla Polskich żołnierzy był to trudny i wyczerpujący dzień, który był dla nich 12 godzinnym maratonem gdzie pokonali dystans ponad 100 kilometrów, ale także uzyskali najlepsze wyniki za działanie w rejonie skażonym oraz udzielanie pierwszej pomocy. Uzyskali także najlepszy wynik spośród uczestników zawodów w celności i skupieniu ze strzelania z broni osobistej.
Następnego dnia, 11 maja br. polscy czołgiści wykonali strzelanie w natarciu, gdzie uzyskali wyniki 277punktów na 350 możliwych, czym ustąpili tylko plutonowi z Niemiec. Ostatni dzień współzawodnictwa był sprawdzianem Polaków z umiejętności działania plutonu czołgów w działaniach defensywnych. Tutaj czołgiści z Żagania uzyskali najlepszy wynik spośród siedmiu biorących udział w zawodach plutonów.
- Te trzy dni były trudnym sprawdzianem dla moich żołnierzy, gdzie będąc na całkowicie dla nas nowym terenie, musieliśmy się zmierzyć z kolejnymi konkurencjami. Każdego dnia wychodziliśmy z rana do naszych czołgów a wracaliśmy od nich wieczorem. Pierwszego dnia pokonaliśmy ponad 100 kilometrów, gdzie każda kolejna konkurencja wymagała od nas coraz więcej siły i zaangażowania. Ale już wtedy nasi konkurenci zrozumieli, ze przyjechaliśmy tu walczyć i należy się z nami liczyć. Dwa kolejne dni podczas których realizowaliśmy strzelania z posiadanych przez nas maszyn potwierdziły nasze umiejętności. Ten sukces był możliwy tylko dzięki dowodzonym przeze mnie żołnierzom. To ich siła, determinacja oraz poświęcenie stanowiło fundament tego sukcesu. A nasze Leopardy 2A5 mogą dumnie stać obok duńskich zmodernizowanych Leopardach 2A5 oraz niemieckich Leopardów 2A6. – podsumował zawody dowódca polskiego plutonu, porucznik Emil Kamiński.
chor. Rafał Mniedło