2013-10-30 07:19:02
Wstydliwi bohaterowie pokoju
Konferencja naukowa w Akademii Obrony Narodowej poświęcona 60. rocznicy wojskowego udziału w misjach pokojowych ONZ spotkała się z dużym zainteresowaniem. Wśród kilkuset gości było wielu kombatantów i weteranów tych misji. Przez kilka godzin można było posłuchać ciekawych referatów i żołnierskich wspomnień. Jeden z najciekawszych wygłosił niemiecki generał, zastępca komendanta Akademii Dowodzenia z Hamburga - wielki zwolennik misji pokojowych. Musiało być ciekawie, bo choć konferencja zaczęła się rano, a kończyła późnym wieczorem, do końca zostali prawie wszyscy uczestnicy, co na konferencjach tego typu po prostu nie zdarza się.
Poza referatami i dyskusją była to także okazja do wyróżnienia pamiątkowym medalem wielu zasłużonych osób. Okazja wyjątkowa, bo to także 40. rocznica udziału regularnych polskich pododdziałów w misjach pokojowych oraz 25. rocznica wyróżnienia ONZ nagrodą Nobla. Nie trzeba być wielkim znawcą tematu, żeby nie zauważyć, że w szeregu wyróżnianych zabrakło dwóch generałów: gen. bryg. Jerzego Jarosza i gen. dyw. Romana Misztala.

Generał Jarosz był pierwszym dowódcą I zmiany Polskiej Wojskowej Jednostki Specjalnej w Doraźnych Siłach Zbrojnych ONZ na Bliskim Wschodzie. Dowodził od listopada 1973 roku do maja 1974 roku. Generał Misztal był polskim dowódcą w misji UNDOF aż trzy lata (od września 1991 roku do listopada 1994 roku). Dlaczego nie brali udziału w konferencji i nie byli wśród wyróżnionych? Zapewne zadecydowały tu czynniki zdrowotne lub inne obiektywne, co oczywiście tłumaczy nieobecność obydwu panów. Chyba, że wzięto pod uwagę inne względy? Jak powszechnie wiadomo generał Jerzy Jarosz był członkiem Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Na wpisanie do tej Rady jako ówczesny dowódca 1. Dywizji nie miał podobno żadnego wpływu, ale już raz wypomniano mu to, odwołując go z funkcji komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej w 1992 roku. A generał Misztal? To człowiek służb specjalnych. Przez 9 lat był szefem Zarządu I Sztabu Generalnego, czyli szefem wywiadu wojskowego. Ten fakt generałowi też już wypomniano i to wiele razy.
60. rocznica udziału Polski w misjach ONZ to niezwykle ważne wydarzenie. Wydawać by się mogło, że to czas, w którym weterani i kombatanci ONZ, a wśród nich przede wszystkim ci, którzy przed laty jako piersi Polacy dowodzili tym misjami, powinni być wyróżniani wysokimi odznaczeniami. Wydawać by się mogło...
Trudny polski problem z najnowszą historią. Bo jak tu wyróżnić wspomnianych generałów? Z łatwością można sobie wyobrazić tytuły gazet następnego dnia. Historii zmienić się nie da. Ani jej blasków, ani cieni. Z moich ustaleń wynika, że zarówno gen. Jerzy Jarosz jak i gen. Roman Misztal mieszkają w Warszawie i obaj cieszą się nie najgorszym zdrowiem.
Magdalena Rochnowska