2012-03-08 14:18:28
Irańskie fregaty typu Alvand
Zaogniająca się sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej skłania do przyjrzenia się potencjałowi militarnemu państw regionu, w szczególności zaś Iranu. Na nim to od dłuższego czasu skupia się bowiem uwaga opinii publicznej. Jakkolwiek z największym zainteresowaniem dawna spotykają się przede wszystkim doniesienia związane z programem nuklearnym i rakietowym Teheranu, to niedawne ćwiczenia na wodach Cieśniny Ormuz zwróciły również uwagę na siły morskie Islamskiej Republiki Iranu. W związku z tym chcielibyśmy przybliżyć naszym czytelnikom historię największych, obok fregat Moudgue, aktualnie pozostających w aktywnej służbie irańskich bojowych jednostek nawodnych, czyli fregat typu Saam, znanych również jako typ Alvand lub Vosper Mk V.
Historia fregat będących bohaterami niniejszego artykułu zaczęła się jeszcze za czasów świetności szacha Mohammeda Reza Pahlawiego. Znaczne wpływy z eksportu ropy naftowej ułatwiając realizację mocarstwowych ambicji pozwalały ówczesnym irańskim władzom na realizację licznych ambitnych programów militarnych. Wśród nich znalazła się m.in. koncepcja modernizacji marynarki wojennej, co biorąc pod uwagę znaczenie szlaków morskich dla zapewnienia ciągłości eksportu irańskiej ropy nie było pozbawione sensu.

Faramarz (zdjęcie z 1977 roku) następnie został przemianowany na Sahand.
Irańska flota co prawda dysponowała w tych czasach pewna ilością jednostek przekazanych przez USA, a irańscy marynarze mieli możliwość odbywania szkoleń i ćwiczeń u boku US Navy czy Royal Navy, jednak sprzęt pozostający w ich dyspozycji nie należał już do uzbrojenia najnowszych generacji. Dążenie do zmiany tego stanu rzeczy doprowadzić miało do nawiązania w połowie lat sześćdziesiątych kontaktów ze znaną brytyjską firmą z branży stoczniowej Vosper Thornycroft [1]. Irańskie władze zwróciły się do znanego brytyjskiego producenta o przygotowanie projektu nowoczesnego, uniwersalnego okrętu, przystosowanego zarówno do zwalczania innych, mniejszych, jednostek nawodnych, jak i w mniejszym stopniu do zwalczania okrętów podwodnych i celów brzegowych. Wybór kontrahenta nie był przypadkowych. Brytyjska firma stoczniowa miała bowiem w tym czasie na swym koncie budowę (w latach 1965-66) korwety Tobruk przeznaczonej dla marynarki wojennej Libii oraz uniwersalnych korwet dla innych państw afrykańskich.
Na bazie swoich dotychczasowych doświadczeń Vosper Thornycroft przygotował projekt uniwersalnej fregaty typu Vosper Mk 5. U podstaw projektu nowych okrętów legł pomysł zastosowania do ich napędu nowoczesnej siłowni w układzie CODOG [2]. W tym konkretnym przypadku miała się ona składać z 2 turbin gazowych Rolls-Royce Olympus TM-3A o łącznej mocy ok. 46 000 KM oraz 2 silników wysokoprężnych Paxman Ventura o łącznej mocy 3800 KM. Aranżacja siłowni projektowanych okrętów w układzie CODOG gwarantowała z jednej strony spory zasięg przy prędkości ekonomicznej (oraz stosunkowo dobrą ekonomikę eksploatacji) oraz wysoką prędkość maksymalną. Do zapewnienia tej doskonale nadawała się właśnie nowa generacja turbin gazowych, a to właśnie ze względu na moc drastycznie wyższą niż miało to miejsce w przypadku wcześniejszych turbin gazowych typu AEI G6 zastosowanych m.in. na fregatach typu Tribal.
Fregaty typu Vosper Mk 5 miały również dysponować uniwersalnym i nowoczesnym, jak na tamte czasy, zestawem uzbrojenia, którego trzon stanowiły systemy rakietowe woda – powietrze i woda – woda. Dodatkowo, uzupełniać miały je systemy artyleryjskie oraz ZOP. Zastosowanie nowoczesnej siłowni oraz (jak na połowę lat sześćdziesiątych) uzbrojenia pozwoliło na znaczne ograniczenie liczebności załogi oraz wymiarów okrętów. Nie bez znaczenia było tu również to, że projekt tworzony był jako prywatna inicjatywa producenta, co pozwalało odejść od niektórych bardzo wyśrubowanych wymagań Admiralicji, np. w przypadku fundamentów układu napędowego, czy generowanych szumów, co było szczególnie istotne w przypadku jednostek wyspecjalizowanych w działaniach ZOP. Takimi zaś irańskie Saamy być nie miały. Wszystko to przekładało się przy okazji na możliwość wyraźnego ograniczenia kosztów budowy nowych fregat.

Fregata Rostam, późniejszy Salaban (1977 rok).
Ostatecznie, po zatwierdzeniu projektu, Iran zdecydował się zawrzeć umowę na zakup serii czterech okrętów typu Vosper Mk V, które od nazwy nadanej pierwszej z jednostek miały być znane jako typ Saam. Do podpisania umowy z Vosper Thornycroft doszło 25 sierpnia 1966 roku. Wszystkie z zamówionych jednostek miały powstać w brytyjskich stoczniach. Budowę pierwszego z okrętów rozpoczęto mnie niż rok później. Stępka pod pierwszą z fregat, która miała otrzymać imię Saam, położona została bowiem 22 maja 1967 roku w należącej do Vosper Thornycroft stoczni w Woolston. Do służby irańskie Saamy zaczęły wchodzić niecałe cztery lata później, a ostatnia z jednostek zasiliła irańską flotę 26 maja 1972 roku. W tym czasie fregaty typu Saam (Vosper Mk 5), początkowo klasyfikowane zresztą przez Irańczyków jako niszczyciele, były okrętami bez wątpienia nowoczesnymi, o ile wręcz niewyznaczającymi trendów w budownictwie okrętowym. Niebawem na świecie upowszechnić miały się bowiem właśnie takie stosunkowo niewielkie, silnie uzbrojone, uniwersalne okręty.
Okręty typu Alvand:
| Okręt | Numer taktyczny | Stocznia | Położenie stępki | Wodowanie | Wejście do służby |
| Alvand (Saam) | 71 |
Vosper-Thornycroft, Woolston |
22.05.1967 r. | 25.07.1968 r. | 20.05.1971 r. |
| Alborz (Zaal) | 72 | Vickers, Barrow | 03.03.1968 r. | 04.03.1969 r. | 01.03.1971 r. |
| Sabalan (Rostam) | 73 | Vickers, Newcastle/Barrow | 10.12.1967 r. | 04.03.1969 r. | 26.05.1972 r. |
| Sahand (Faramarz) | 74 | Vosper-Thornycroft, Woolston | 25.07.1968 r. | 30.07.1969 r. | 28.02. 1972 r |
Wiele lat po wejściu do służby irańskie Saamy stały się również inspiracją do budowy w lokalnych irańskich stoczniach, wyraźnie wzorowanych na projekcie Vosper Mk V fregat typu Moudge. Pierwsza z nich weszła do służby w 2010 roku. Jak dotąd brakuje jednak szczegółowych informacji na ich temat.
Opis techniczny
Fregaty typu Saam (Vosper Mk V) otrzymały kadłuby o długości całkowitej 94,5 m i długości między pionami wynoszącej 88,4 m. Pełna wyporność okrętów sięgnąć miała 1540 t. Tak kadłuby, jak i nadbudówki wszystkich jednostek serii wykonane zostały ze stopów aluminium. Zostały on zaprojektowane jako hermetyczne i otrzymały pełną klimatyzację pomieszczeń. Wszystkie z czwórki fregat wyposażone zostały w wysuwane z kadłubów płetwowe stabilizatory przechyłów.
Układ napędowy irańskich fregat, tak jak już wspomniano wcześniej, zaprojektowany został w układzie CODOG. Dwie turbiny gazowe Roll-Royce Olympus TM-3A o łącznej mocy 46 000 KM oraz dwa szesnastocylindrowe silniki wysokoprężne Paxman Ventura o łączne mocy 3 800 KM napędzały dwie nastawne śruby KaMeWa (na jeden wał przypadał jeden zespół złożony z jednej turbiny i jednego silnika diesla). Wedle oficjalnych danych, przy użyciu turbin gazowych okręty miały być zdolne do osiągania prędkości 39 w. Wedle części publikacji, przy mocy chwilowej wynoszącej 48000 KM były one jednak w stanie osiągać nawet 40 w. Prędkość krążownicza osiągana przy użyciu silników diesla wynosiła 17,5 w.
Układ napędowy okrętów cechował się, jak na okres w którym powstał, dużym stopniem zautomatyzowania. Elementy systemu napędowego są sterowane centralnie z pomieszczenia kontrolnego, które zostało wyposażone w zestaw niezbędnych systemów pomiarowych. Sam układ napędowy miał również charakteryzować się stosunkowo niskim poziomem generowanych szumów. Przy prędkości ekonomicznej wynoszącej 15 w okręty miały mieć możliwość pokonania 5000 Mm, co było wynikiem w zupełności wystarczającym, biorąc pod uwagę, akwen na jakim miały operować, a także to, że z założenia ich misje nie miały trwać zbyt długo.
Uzbrojenie
Głównym orężem fregat typu Saam, przeznaczonym do zwalczania celów nawodnych, oryginalnie stal się dopracowany i promowany przez Sistel SpA Sea Killer Mk2. Był to lekki, poddźwiękowy, przeciwokrętowy pocisk rakietowy krótkiego zasięgu, naprowadzany wiązką radiolokacyjną (ang. beam rider) lub komendowo. Siła rażenia siedemdziesięciokilogramowej głowicy bojowej Sea Killera Mk2, według szacunków konstruktorów, miała pozwolić na zniszczenie małych, bądź średnich, celów nawodnych oraz uszkodzenie wykluczające z akcji większych jednostek. Każda z fregat otrzymała po jednej, specjalnie zaprojektowanej obrotowej wyrzutni, na której instalowano kontenery z pięcioma rakietami Sea Killer Mk 2. Wspomniane wyrzutnie, umiejscowione na pokładzie rufowym, za nadbudówką, miały możliwość obrotu w poziomie (o 300°, z prędkością 30° na sekundę) oraz pionie (w zakresie od -15° do +30°, z prędkością 20° na sekundę).
W skład kompleksu Sea Killer Mk 2 wchodził również system kierowania ogniem Sea Hunter 4 wraz z konsolą operatora, współpracujący z dwoma radiolokatorami kontroli ognia Contraves RTN-10X [3]. Te ostatnie pracowały w paśmie X. Przyjęty sposób naprowadzania wymagał, aby aż do mementu trafienia w cel pocisk był prowadzony w wiązce radiolokacyjnej (lub kontrolowany przy pomocy komend). Zapewniała ona w tym przypadku naprowadzanie w azymucie. Za ustalenie wysokości lotu odpowiedzialny był radiowysokościomierz kontrolowany z pokładu okrętu. Wykrycie oraz dostarczenie podstawowych danych o celu zapewniał, radiolokator Plessey ASW-1 [4] (pasmo E/F) w który wyposażono wszystkie cztery fregaty. Zastosowany na okrętach układ śledzenia rakiety, sprzężony z systemem kontroli ognia, pozwalał na nadzorowanie lotu pocisku, a w przypadku wyjścia Sea Killera z wiązki prowadzącej, dokonanie korekty toru lotu za pomocą przekazywanych drogą radiową komend. W przypadku wystąpienia silnego zagłuszania, utrudniającego, bądź uniemożliwiającego prowadzenie pocisku we wiązce radarowej, istniała możliwość naprowadzania rakiety wyłącznie za pomocą komend. W tym przypadku wykorzystywano zamontowaną na okręcie kamerę telewizyjną, przy pomocy, której operator naprowadzał pocisk na cel.
Wraz z fregatami typu Saam (Vosper Mk V) Iran zakupił 120 rakiet Sea Killer Mk2 [5]. Same rakiety wraz z wyrzutniami (?) zostały zamontowane na okrętach już po próbach morskich, bezpośrednio przez producenta, w Neapolu.
Zestaw uzbrojenia mogącego razić również cele nawodne uzupełniała usytuowana na dziobie armata morska kal. 114 mm. Pierwsze dwie ukończone fregaty, Saam i Zaal, otrzymały pierwotnie starsze brytyjskie armaty kal. 114 mm L/45 Mk 5. Zostały one następnie wymienione, podczas remontu okrętów przeprowadzonego w Devonport w latach 1976 – 1977, na docelowe morskie automatyczne armaty kal. 114 mm L/55 typu Vickers Mk 8 Mod 0 umieszczone w bezobsługowych wieżach. Te same armaty trafiły również na pokłady pozostałych dwóch jednostek typu Saam. Armaty kal. 114 mm L/55 typu Vickers Mk 8 ostatecznie miały się stać podstawowym okrętowym brytyjskim systemem artyleryjskim średniego kalibru.
Możliwość skutecznego zwalczania celów powietrznych fregatom typu Saam zapewnić miały rakietowe oraz artyleryjskie systemy przeciwlotnicze. W tym pierwszym przypadku chodziło o produkowany przez firmę Short Brothers and Harland Limited system Seacat o zasięgu 4,6 km, którego lekka trójprowadnicowa wyrzutnia została zamontowana przed mostkiem. Każdy z okrętów zabierał zapas 9 rakiet Seacat. Drugim ze wspomnianych systemów była podwójnie sprzężona armata automatyczna kal. 35 mm L/90 Oerlikon-Bührle umieszczona w stabilizowanej bezobsługowej wieży ulokowanej na rufie każdej z fregat. Armata naprowadzana była radarem, jednak w awaryjnej sytuacji możliwe było również jej naprowadzane ręcznie.

Jedna z fregat typu Alvand w 1988 roku.
W sposób drugorzędny potraktowano uzbrojenie ZOP. Składał się nań bowiem jedynie trzylufowy moździerz ZOP Limbo Mk 10 o kal. 305 mm zamontowany w części rufowej okrętów, między wyrzutnią pocisków Sea Killer Mk 2 a wieżą armat kal. 35 mm. Kierowanie ogniem ZOP było możliwe dzięki dwóm kadłubowym sonarom dostarczonym przez firmę Graseby. Były to urządzenia Type 174 (sonar poszukiwawczy pracujący w paśmie 7-9 kHz) oraz Type 170 (sonar bojowy pracujący w paśmie 15 kHz).
Wszystkie z zamontowanych na okrętach systemów uzbrojenia sterowane były ze skomputeryzowanego stanowiska operacyjnego ulokowanego we wnętrzu okrętów.
Prócz wspomnianego już radaru ASW-1 oraz radarów kontroli ognia RTN-10X fregaty wyposażono także w radary nawigacyjne Decca 1226 o zasięgu 48 Mm (89 km).
Modyfikacje
Po wybuchu rewolucji, obaleniu szacha i przejęciu władzy przez islamistów, nowa Islamska Republika Iranu stała się państwem dość mocno izolowanym, praktycznie odciętym od dotychczasowych dostawców uzbrojenia. Z jednej strony prowadziło to, w obliczu utrudnionego pozyskiwania nowych systemów uzbrojenia, do pozostawienia w linii dotychczas eksploatowanego sprzętu przez dość długi czas [6]. Z drugiej, powodowało stopniową degenerację jego możliwości bojowych, tak ze względu na wyczerpywanie się zapasów i resursów amunicji, jak i brak modernizacji. Znalezienie pełnoprawnych następców oryginalnie zakupionych systemów uzbrojenia nie zawsze było bowiem możliwe [7]. Jako pierwszy system uzbrojenia z pokładów irańskich Vosperów zniknęły wyrzutnie przestarzałych już rakiet Seacat. Zwolnione miejsce zajęła… zdwojona armata automatyczna kal. 23 mm ZU-23-2. Nieco później została ona wymieniona na 2 lub 3 pojedyncze armaty automatyczne kal. 20 mm L/90 Oerlikon GAM-BO1. Okręty miały również otrzymać po dwa wkm kal. 12,7, które przeznaczone zostały do obrony bezpośredniej.
Włoskie rakiety przeciwokrętowe zostały natomiast ostatecznie wyparte z pokładów trzech ocalałych irańskich fregat w latach dziewięćdziesiątych [9] XX wieku przez chińskie pociski woda – woda C-802. Ta zmiana może być akurat uznana za spory postęp. Między 1996 a 1998 rokiem na ocalałych fregatach zamontowano po cztery [10] kontenerowe wyrzutnie pocisków C-802, które znane są pod lokalną nazwą Tondar. Cele dla nowych rakiet, dysponujących aktywną głowicą radiolokacyjną, wykrywa radar T 352C. Antenę tego urządzenia zamontowano w przedniej części masztu. W 2001 roku, pierwsza z fregat, Alvand (ex-Saam), miała również otrzymać dwie potrójne wyrzutnie torped ZOP kal. 324 mm.
Dość nietypowym uzbrojeniem, jakie miało się pojawić na trzech ocalałych jednostkach, przechrzczonych jeszcze w latach osiemdziesiątych na typ Alvand, stały się również moździerze kal. 81 mm.
W 1985 roku nowe władze zdecydowały się, jak już wspomniano, zmienić nazwy wszystkich czterech jednostek, na nowe, bardzie „poprawne politycznie”. Tym samym nazwany imieniem jednego z bohaterów perskiego eposu Szahname Saam stał się fregatą Alvand [11]. Zaal i Rostam, których imiona również miały podobne pochodzenie, przemianowano na Alborz i Sabalan. Noszący imię kolejnego z antycznych Perskich bohaterów Faramaz stał się zaś fregatą Sahand.
Służba
W trakcie wojny iracko – irańskiej, fregaty typu Saam/Alvand były wykorzystywane aktywnie w działaniach zbrojnych. Irańskim Sea Killerom Mk2 niektóre źródła przypisują zatopienie irackiego okrętu desantowego typu Północny. Sea Killery Mk2 odpalane z fregat zostały także wykorzystane, co najmniej kilkukrotnie, do przeprowadzenia ataków na jednostki handlowe na wodach Zatoki Perskiej. Pierwsze udokumentowane użycie owych rakiet miało miejsce w nocy z 16 na 17 października 1986 roku. Doszło wtedy do trafienia panamskiego tankowca Five Brookes rakietą odpaloną z fregaty Sabalan. Five Brookes co prawda nie zatonął, jednak odniesione uszkodzenia były na tyle poważne, że jednostka została ostatecznie wycofana z eksploatacji wobec nieopłacalności remontu. Na pokładzie tankowca transportującego ropę z Kuwejtu zginęło 10 marynarzy (7 Pakistańczyków, jeden Chińczyk oraz dwóch obywateli Maledywów), pozostałych 29 członków załogi ocalało. W trakcie kolejnych miesięcy dochodziło do następnych ataków z wykorzystaniem Sea Killerów Mk2. W ich wyniku trafiono 6 jednostek nawodnych. W dwóch przypadkach głowice pocisków nie eksplodowały.
_1977.jpg)
“71” czyli późniejszy Alvand ujęty z dystansu w 1977 roku.
Działania obu stron iracko – irańskiego konfliktu ostatecznie doprowadziły do reakcji międzynarodowej i przydzielenia ochrony jednostkom handlowym. Kilkanaście miesięcy po uszkodzeniu wspomnianego Five Brookes, w trakcie jednego z bardziej znanych epizodów wojny tankowców, Operacji Praying Mantis [12], szczęście miało opuścić dwie z irańskich fregat. Sprawca uszkodzenia panamskiego tankowca, fregata Salaban, została bowiem poważnie uszkodzona bombami przez amerykańskie lotnictwo [13]. Jeszcze bardziej opłakany los spotkał natomiast ostatni z okrętów serii, Sahand, który ostatecznie zatonął po trafieniu bombami zrzuconymi przez parę samolotów A-6E oraz trzema pociskami przeciwskrętowymi Harpoon, które zostały wystrzelone z pokładu niszczyciela USS Joseph Strauss i wspomnianej pary Intruderów.
Pomimo dość podeszłego wieku Alvand, Sabalan i Alborz pozostają wciąż trzonem irańskiej floty i wszystko wskazuje na to, że czekać może je jeszcze dość długa służba. Na początku 2011 roku, Alvand przez pewien czas znalazł się również w centrum zainteresowania całego świata, jako jeden z pary irańskich okrętów [14], który przeszedł przez Kanał Sueski do syryjskiej bazy Latakia. Irańskie fregaty brały również udział w operacjach przeciwko piratom prowadzonym w Zatoce Adeńskiej.
Dane taktyczno-techniczne:
| Wyporność standardowa [t] | 1250 |
| Wyporność pełna [t] | 1540** |
| Długość całkowita [m] | 94,5 |
| Długość między pionami [m] | 88,4 |
| Szerokość kadłuba [m] | 11,1 |
| Zanurzenie maksymalne [m] | 4,3 |
| Zanurzenie średnie [m] | 3,25 |
| Prędkość maksymalna [w] | 39 |
| Prędkość ekonomiczna [w] | 18 |
| Zasięg przy V=15 [Mm] | 5000 |
| Zasięg przy V=18 [Mm] | 3650 |
| Zasięg przy V=36 [Mm] | 550 |
| Załoga [osoby] | 125-135* |
| Zapas paliwa [t] | 150-250 |
* Istnieje możliwość zaokrętowania maksymalnie 148 osób.
** Wedle innych danych 1350 ton.
Uzbrojenie jednostek:
| Uzbrojenie | pierwotne | aktualne |
|
|
* wyrzutnie torped tylko dla fregaty Alvand, brak potwierdzenia podobnej modernizacji na pozostałej pary okrętów.
Przypisy:
[1] W wyniku serii przekształceń własnościowych, jakie zaszły między 1977 a 2002 rokiem Vosper Thornycroft przekształcony został w VT Group plc (2002 r.). W 2008 roku wyodrębniony wcześniej (w 2003 roku) dział firmy, VT Shipbuilding, połączony został z należącym do BAE Systems Surface Fleet Solutions. Tworząc BVT Surface Fleet. Rok później całość udziałów w BVT przejął koncern BAE Systems. W 2010 roku doszło natomiast do fuzji samej VT Group z koncernem The Babcock & Wilcox Company. Ten ostatni był stroną przejmującą.
[2] CODOG – ang. COmbined Diesel Or Gas turbine.
[3] Radary zamontowane zostały na przednim maszcie. Wykorzystywane były tak do kierowania ogniem przeciwlotniczym jak i do celów nawodnych, spełniały tak zadania poszukiwawcze jak i śledzące.
[4] Radar ten dostarczał informacji tak o celach nawodnych jako i powietrznych. Dodatkowo został sprzężony z systemem identyfikacji swój obcy. Zasięg radaru sięgał 60 Mm.
[5] Niektóre źródła wspominają o przejęciu przez Iran w celach szkoleniowych również niewielkiej partii rakiet Sea Killer Mk1, a całkowitą liczbę rakiet zakupionych przez Iran szacują na 160 sztuk.
[6] Często zdecydowanie dłuższy niż m to miejsce w innych krajach – fregaty typu Saam są zresztą tego przykładem. Wszystkie z pozostałych w linii okrętów mają bowiem za sobą już ok. 40 lat służby.
[7] Po części utrudnieniem są tu również rozmiary jednostek – o ile udało się bowiem znaleźć następców systemów woda – woda, to aktualne możliwości zwalczania celów powietrznych przez irańskie fregaty są wybitnie mizerne.
[8] Wg części źródeł Sea Killery miały zostać zdemontowane jeszcze w latach osiemdziesiątych.
[9] Po dwie skierowane na każdą burtę.
[10] Nowa nazwa, podobnie jak i pozostałe nowe imiona fregat typu Saam, pochodzi od nazw szczytów górskich.
[11] Wydarzenia te postaramy się przybliżyć dokładniej w jednym z kolejnych artykułów.
[12] Na mocy wydanego rozkazu piloci VF-95 przerwali dalsze ataki, nie doprowadzając ostatecznie do zatopienia okrętu, który po pewnym czasie został wyremontowany i przywrócony do służby. Wedle niektórych informacji jego możliwości bojowe, w wyniku odniesionych uszkodzeń są jednak aktualnie ograniczone.
[13] Drugim był zaopatrzeniowiec Kharg.
Michał Gajzler