Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-07-03 15:48:04

Raytheon: nikomu nie oferowaliśmy takiej współpracy jak Polsce

     W postępowaniu na system obrony powietrznej średniego zasięgu pod kryptonimem Wisła propozycja koncernu Raytheon znalazła się we wskazanej przez Inspektorat Uzbrojenia finałowej dwójce. Głęboko przebudowany system Patriot (Patriot Next Generation) lub SAMP/T europejskiego konsorcjum Eurosam, będzie najpewniej filarem przyszłej obrony powietrznej Polski. Kilka dni przed podsumowaniem wielomiesięcznych dialogów technicznych, ukierunkowanych w swej treści na możliwości samych systemów jak i zakres współpracy przemysłowo-badawczej, pojawiła się okazja do rozmowy o systemie Patriot z przedstawicielem na Polskę Raytheon Integrated Defense Systems, Douglasem B. Stevensonem. Jaki więc ma być w przyszłości Patriot i jaka jest z nim związana propozycja dla polskiej armii oraz przemysłu. Na te pytania próbujemy odpowiedzieć poniżej.

Patriot anno domini 2014

   Douglas Stevenson przekonywał, że nie można mówić o przestarzałym systemie w sytuacji, gdy rokrocznie w jego rozwój inwestowane jest około pół miliarda dolarów. Wszystkie kraje będące partnerami programu Patriot wiedzą, że regularnie co 2-3 lata wprowadzany jest pakiet modyfikacji podnoszący możliwości systemu Patriot. Systemu, który w służbie operacyjnej występuje (blisko 200 baterii ogniowych) w siłach zbrojnych 12 państw, w tym takich, jak armia Stanów Zjednoczonych, Niemiec czy Japonii. Każda z tych nacji uczestniczy w regularnym rozwoju systemu, wyniki odpaleń pocisków są analizowane, często połączone z testowaniem i weryfikacją proponowanych zmian. W procesie jego udoskonalania uczestniczy także coraz skuteczniejsze oprogramowanie symulacyjne, z czego wszyscy, w tym i Raytheon dodatkowo korzystają.

   Jak zostało wspomniane, lwia część modyfikacji dotyczy oprogramowania, kodów źródłowych, jednak nie tylko. W latach 2009-2011 przeprowadzono proces modernizacji radaru systemu Patriot implementując przetwarzanie cyfrowe sygnału, dodając nowe możliwości obróbki danych, wymieniono stare podzespoły analogowe, zamontowano na przykład nową jednostkę obliczeniową. Najnowszy wariant ukompletowania stacji radiolokacyjnej reprezentują zestawy Patriot sprzedane do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, czy modernizowane dla Arabii Saudyjskiej.

Średnio co 2-3 lata wprowadzany jest pakiet modyfikacji do systemu Patriot podnoszący jego możliwości. Zmiany dotyczą głównie oprogramowania, a najnowsze wersje reprezentują systemy sprzedane do ZEA i modernizowane w Arabii Saudyjskiej. fot. Raytheon

   Chociaż system - mowa o wersji PAC-3 - spełnia współczesne wymagania pola walki, co podkreśla również US Army, firma ma świadomość, że z obecną anteną zamontowaną radarze osiągnięto w praktyce to, co było można i obecnie Patriot mógłby odnieść korzyści jedynie z dalszych głębokich modyfikacji, czy wręcz zmiany filozofii działania. Wszystko to przy świadomości, że nie można zmarnować potencjału jaki zbudowano przez te lata. Zmiany muszą również uwzględniać wymagania obecnych użytkowników systemu Raytheon, w tym i potrzebę efektywnego wykorzystania dziś używanych elementów. Taki kierunek prac zdecydowanie obniża koszty budowy nowych zdolności przez poszczególnych użytkowników systemu.

  Polska planuje pozyskanie sześciu baterii systemów średniego zasięgu do 2022 roku, co na współczesnym rynku uzbrojenia jest bardzo poważnym przetargiem. Na dodatek nasz kraj ma pewne wymagania zbieżne z innymi użytkownikami Patriota. Mowa o integracji systemu z różnymi pociskami, taki wymóg nie znajduje się w ogóle w zainteresowaniu US Army. Stąd postanowiono zaproponować Polsce nie zakup najnowszej wersji obecnego Patriota, pojawi się ona, zgodnie z dotychczasową praktyką, jeszcze przed 2018 rokiem, ale stworzenie w dużej mierze nowego systemu – Patriot Nowej Generacji (Patriot Next Generation). Ma on być opracowany i produkowany początkowo dla polskich sił zbrojnych, potem również dla innych użytkowników – dotychczasowych, jak i zupełnie nowych nabywców.

Patriot Next Generation

   Nie uznano za właściwe określenie Patriota NG mianem na przykład PAC-4, wskazując, że nazwa Patriot Advanced Capability stworzona została przez amerykańskich wojskowych. Natomiast nowości w systemie Patriot NG obejmować będą większość jego składowych, czyli dotyczą zarówno radaru, systemu dowodzeniam jak i proponowanych pocisków.

   Podstawowe elementy radiolokatora ulegną wymianie. Dotyczy to nowych jednostek obliczeniowych, agregatów, nowej anteny głównej radaru, nowej anteny systemu identyfikacji „swój-obcy” pracujacej w Mod. V. Dodatkowo tylną półsferę obserwacji zabezpieczą dwie mniejsze anteny (każda o rozmiarze około 1/4 anteny głównej) o podobnej konstrukcji, tj. zbudowane w technologii  półprzewodnikowa. Pomimo dodatkowych anten, użyta nowa technologia w ich konstrukcji, a także system zarządzania ich pracą, nie wymuszają zastosowania dodatkowych źródeł energii. Pod anteną główną pozostawiona zostanie mała antena do prowadzenia pocisków metodą Track via Missile (TVM), czyli popularnych, bo pozostającymi w służbie w blisko 2000 egzemplarzach rakiet PAC-2 GEM-T, które według Raytheona, charakteryzują się większą odpornością na zakłócenia stosowane przez przeciwnika, a z takim środowiskiem walki z całą pewnością będzie miała do czynienia również polskie systemy.

Kolejne wcielenie systemu Patriot otrzyma nowy radiolokator, prowadzący stały, 360-stopniowy monitoring przestrzeni powietrznej. Na grafice widoczny sposób składania anten. fot. Raytheon

   Według Douglasa Stevensona, o takiej metodzie osiągnięcia 360-stopniowego pola obserwacji przez nowy radar Patriota zadecydowało kilka kwestii. Przede wszystkim Raytheon nie uważa za korzystne stosowanie rozwiązania z anteną obrotową. W praktyce bowiem, przy złożonych scenariuszach walki, radar z anteną obrotową musi zatrzymać się, by skutecznie obserować cele i zobrazować sytuację w powietrzu, w tym czasie inne kierunki pozostają faktycznie bez dozoru. Nawet, jeżeli radar z anteną obrotową nie zostanie zatrzymany, przez 2/3 czasu jego wiązki nie będą kierowane w stronę celu, tj. w praktyce czas ten będzie marnowany. Dla Raytheon, tylko trzy anteny, w tym jedna skierowana na strefę o najbardziej prawdopodobnym kierunku zagrożenia, zapewnią pełne, 360-stopniowe monitorowanie i śledzenie sytuacji w przestrzeni powietrznej przez cały czas. Rozwiązanie pozwala także na efektywniejsze, w zależności od potrzeby operacyjnej, zarządzanie energią całego radaru.

   Powyższe rozwiązanie wynika także z czynnika ekonomicznego. Atrakcyjniejszą ofertą dla użytkowników dzisiejszych około 200 radarów systemu Patriot, będzie głęboka jego modernizacja, a nie kupowanie nowej stacji. Tym bardziej, że integracja systemu z całkowicie inną konstrukcją wcale taka prosta nie jest, Patriot charakteryzuje się pewnymi indywidualnymi standardami, jak każdy zaawansowany system uzbrojenia.

  Na potrzeby Patriot NG powstanie nowy system kierowania i dowodzenia z także nowym stanowiskiem dowodzenia. W firmie Raytheon powstały już pierwsze koncepcje BM4CI (Battle Management Command, Control, Communication, Computers & Intelligence). Wiadomo, że ma posiadać architekturę otwartą, ułatwiającą dostosowanie specyfiki systemu do wymagań każdego z użytkowników, znajdzie także swoje zastosowanie zarówno na poziomie baterii, jak i dywizjonu (batalionu). Dzięki nowej architekturze, Patriot NG będzie mógł wykorzystywać nowe typy i rodzaje sensorów uzupełniających system dodatkowymi danymi.

Generacyjnej wymianie podlegać będzie system BM4CI, teraz o otwartej architekturze, ale wykorzystujący dotychczasowe standardy systemu Patriot. fot. Raytheon

   Armia amerykańska użytkuje przede wszystkim zmodernizowane pociski PAC-2 GEM-T. Ten pocisk wyposażony w zapalnik zbliżeniowy i głowicę odłamkową jest stale unowocześniany i według producenta będzie odpowiadał wymogom pola walki przez kolejne 15 lat. Jest skuteczny szczególnie w zwalczaniu celów lotniczych na dużych odległościach. Amerykanie zdecydowali już także o wdrożeniu do własnych baterii Patriot zaawansowanych pocisków Lockheed Martin PAC-3 MSE z głowicą kinetyczną (hit-to-kill), dzięki wzmocnionemu napędowi szczególnie skutecznych w likwidacji zagrożenia ze strony pocisków balistycznych, także na dużych wysokościach w rozrzedzonej atmosferze. U innych użytkowników systemu Patriot obecnie również dominuje GEM-T, ale jest tendencja do tworzenia komplementarnych jednostek ognia, złożonych z wydajnego i drogiego pocisku, np. wspomnianego PAC-3 MSE, przeznaczonego do zwalczania zagrożeń balistycznych, jak i drugiego dla mniej "wymagających" (bezzałogowce, samoloty, śmigłowce czy nawet i pociski manewrujące – trudne do wykrycia z powodu profilu lotu, lecz stosunkowo łatwe do niszczenia z uwagi na brak skomplikowanych manewrów). Tą drogą poszli Niemcy rozwijając swój pocisk IRIS-T, przeznaczony także dla używanego przez Bundeswehrę systemu Patriot.

   Raytheon planuje, że Patriot Next Generation zostanie wdrożony w latach 2020-2022. System znajduje się w zainteresowaniu wielu użytkowników. Przykładem są Niemcy, które pomimo inwestycji finansowej na poziomie miliarda dolarów w program MEADS, poprosili Raytheon o ofertę modyfikacji użytkowanych przez Bundeswehrę baterii Patriot. Stany Zjednoczone związały się z kolei z systemem Raytheona na dekady, plany mówią o użytkowaniu Patriota nawet do 2048 roku. Bardzo prawdopodobne jest, że w przypadku US Army radary zostaną zmodernizowane według koncepcji Raytheona.

Patriot NG w systemie Wisła

   Duża część założeń systemu znanego dziś jako Patriot Next Generation powstała w wyniku rozmów o polskich wymaganiach na zestaw obrony powietrznej średniego zasięgu, prowadzonych w ramach dialogu technicznego z Inspektoratem Uzbrojenia. Wraz z kolejnymi miesiącami koncepcja Raytheon ewoluowała i była modyfikowana.

  Dziś koncern zakłada bardzo szeroką współpracę przy dostosowaniu systemu do polskich wymagań, jak i udział naszej bazy przemysłowej w łańcuchu badawczo-rozwojowym, a potem również produkcyjnym. Douglas Stevenson uważa, że w przypadku wyboru Raytheon, jego firma nie współpracowała jeszcze z nikim na taką skalę, jak z Polską. Nie ma mowy o zwykłej transakcji handlowej, jakich odbywa się wiele za pośrednictwem Foreign Military Sales. Planowane do wprowadzenia w życie partnerstwo Stevenson porównał do japońsko-amerykańskiego. Tam również zaproponowano system i głęboką współpracę technologiczną. Współpraca z Tokio tak się rozwinęła, że dziś Japonia oraz Stany Zjednoczone (Raytheon) wspólnie budują pocisk przeciwrakietowy SM-3 Block IIA, ten wariant znaleźć się ma także w polskiej bazie Redzikowo, wchodzącej w skład amerykańskiej tarczy w Europie w ramach program EPAA. Sytuacja z Polską jest jednak o tyle wyjątkowa, bowiem proponuje się  i jest na to zgoda administracji amerykańskiej  stworzenie systemu Patriot w konfiguracji jaką nie dysponuje nawet US Army.

Podczas naszej rozmowy z przedstawicielem Raytheona nie potwierdzono jednoznacznie, ale biorąc pod uwagę doniesienia medialne, bardzo prawdopodobne jest wykorzystanie izraelskiego pocisku Stunner w sytuacji, gdy LCI zostanie oparty o już istniejące rozwiązania. fot. Rafael

  Propozycja amerykańskiego koncernu obejmuje współpracę badawczo-rozwojową oraz produkcję na miejscu elementów, niektórych wyłącznie w Polsce. Są to:

  Radar - w połowie czerwca br. Raytheon podpisał umowę z Bumar Elektronika w sprawie opracowania, według specyfikacji i wymagań amerykańskich, nowej anteny dla systemu swój-obcy (Mod. V). Szacuje się, że prace potrwają 3-4 lata, po czym produkt będzie można zaoferować dotychczasowym użytkownikom starszych radiolokatorów, znajdzie także miejsce w radarach nowych. Raytheon szacuje, że przychód z tego tytułu dla polskiej zbrojeniówki sięgnąć może 350-400 milionów USD. Dodatkowo strona polska uczestniczyć ma w rozwijaniu kolejnych podsystemów stacji, w tym jej elementów zasilania.

 System dowodzenia BM4CI - oprócz uczestnictwa polskich podmiotów w pracach badawczo-rozwojowych, Raytheon złożył zobowiązanie, że nowe stanowiska dowodzenia będą montowane tylko w Polsce i to nasze zakłady otrzymają wyłączność na produkcję dla kolejnych jego odbiorców. Te same stanowiska dowodzenia miałyby znaleźć się także w systemie przeciwlotniczym krótkiego zasięgu Narew. W tym zakresie propozycją jest NASAMS II z pociskami AIM-120 AMRAAM oraz bardzo krótkiego zasięgu Poprad z rakietami Piorun. Poprzez jeden system dowodzenia, oferowany zasadniczo w programie Wisła, zintegrowana zostałaby cała rakietowa obrona powietrzna Polski (Wisła, Narew, Poprad).

Oferta w ramach programu Wisła nie obejmuje tylko wykorzystania nośników w postaci Jelcza czy krajowych środków łączności, ale udział w opracowaniu elementów radaru, wyłączna produkcja w Polsce kabin dowodzenia, nowy pocisk LCI, montaż, produkcję elementów i rozwijanie PAC-2 GEM-T oraz integrację wszystkich trzech systemów obrony powietrznej (Wisła, Narew, Poprad). fot. Raytheon

  Pociski - zasadnicza oferta to uzupełniające się pociski Lockheed Martin PAC-3 MSE (cele balistyczne, krótszy zasięg) oraz PAC-2 GEM-T (cele aerodynamiczne, większy zasięg). W zakładach Mesko znalazłaby się finalna linia montażowa kompletnych pocisków GEM-T oraz dodatkowo, produkcja niektórych elementów do tego pocisku. Rakieta cały czas jest modyfikowana, Amerykanie mają pewne pomysły w którą stronę takie pracy mogłyby być skierowane i widzą w nich udział polskich ośrodków naukowych.  Duży projekt to propozycja budowy w Polsce nowego pocisku przeznaczonego dla systemu, a określanego nazwą Low Cost Interceptor (LCI). W praktyce, w tym określeniu kryją się cztery propozycje – skrajne i pośrednie. Skrajne obejmują opracowanie całkowicie nowego pocisku lub drobne przystosowanie do polskich wymagań konstrukcji już opracowanej. Pozostałe dwie są pośrednimi każdej z tych opcji. Każda z nich to zróżnicowane koszty oraz czas potrzebny na przeprowadzenie projektu. Najbardziej kosztowna i czasochłonna jest oczywiście opcja opracowania pocisku całkowicie od podstaw. W publicznym dyskursie pojawia się propozycja przystosowania do polskich potrzeb izraelskiego pocisku Stunner, konstrukcji w zasadzie dojrzałej i testowanej. Podstawowym pytaniem na jaki powinien odpowiedzieć sobie nasz kraj, jest decyzja, do czego posłuży pocisk LCI oraz jaki ma być udział w programie naszego przemysłu. 

  LCI nie zastąpi w pełni ani pocisku PAC-3 MSE z uwagi na możliwości przeciwbalistyczne, ani PAC-2 GEM-T ze wzgledu na zasięg. Będzie ogniwem kompromisowym, z proponowanymi ograniczonymi zdolnościami do zwalczania pocisków balistycznych (IRIS-T nie ma takich możliwości) i efektywnym w atakach na cele aerodynamiczne, ale o mniejszym zasięgu niż GEM-T. Będzie jednak bardziej akceptowalny finansowo i przeznaczony do neutralizacji mniej krytycznych obiektów, takich jak bezzałogowce, czy niskolecące samoloty. LCI zostanie zaproponowany na rynkach zewnętrznych dotychczasowym użytkownikom PAC-2 GEM-T, tym którzy jako następców nie będą szukać pocisków za kilka milionów USD.

  Harmonogram - zaproponowano Polsce trzy fazy rozwijania zdolności do obrony powietrznej w oparciu o program Wisła. Pierwsze dwie będą realizowane równocześnie. Do 2018 roku stronie polskiej dostarczone zostaną 1-2 baterie Patriot ze wstępną gotowością operacyjną (PAC-3+ z pociskami MSE i GEM-T). Jednocześnie prowadzony zostanie, wespół z polskim przemysłem obronnym (zespoły: radary, system dowodzenia, pociski), program Patriot Next Generation. Patriot NG ma być gotowy około 2020-2022 roku. Wówczas do Sił Zbrojnych trafiłyby systemy w docelowej konfiguracji operacyjnej, a dotychczas użytkowane przeszłyby proces modernizacji do tego standardu.

  Zobowiązanie Raytheon to udział polskiego przemysłu obronnego w programie Wisła na poziomie minimum 50%, obecnie oceniane jest przez firmę na 52%. Według Raytheona, zakup ich systemu pozwoli na komplementarną współpracę ze strategicznym partnerem amerykańskim na poziomie rządowym, gospodarczym oraz wojskowym.

 Mariusz Cielma




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

W 2025 roku wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego były ponoszone w ramach środków z budżetu państwa w zakresie...

więcej polecanych artykułów