Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2022-05-06 08:37:33

Pancerna pięść Żelaznej Dywizji

     Niemal równo miesiąc temu, 5 kwietnia br. na terenie 1. Warszawskiej Brygady Pancernej w Wesołej została podpisana umowa na dostawę 250 sztuk czołgów podstawowych M1A2 SEPv3 Abrams dla Sił Zbrojnych RP. O tym jak ten zakup wpłynie na funkcjonowanie, organizację i zdolności 18. Dywizji Zmechanizowanej rozmawialiśmy z jej dowódcą, generałem dywizji Jarosławem Gromadzińskim.

Generał dywizji Jarosław Gromadziński

Generał dywizji Jarosław Gromadziński. Fot. 18. DZ.

Panie Generale, decyzja o pozyskaniu czołgów M1A2 SEPv3 Abrams dla Wojska Polskiego będzie miała istotny wpływ na funkcjonowanie i organizację 18. Dywizji Zmechanizowanej, a w szczególności na wchodzące w jej skład 1. Warszawską Brygadę Pancerną i 19. Lubelską Brygadę Zmechanizowaną. To do tych jednostek mają trafić nowe czołgi. Na stan których batalionów wejdą Abramsy, z ilu wozów etatowo ma się składać taki batalion oraz czy planuje się z tego powodu jakieś zmiany organizacyjne?

  W czołgi Abrams zostaną przezbrojone łącznie cztery bataliony czołgów. Każdy ma liczyć po 58 wozów, czyli tyle ile klasyczne polskie bataliony tego rodzaju. Trzy bataliony będą znajdowały się w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej, a jeden trafi docelowo do 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. Brygada z Wesołej będzie jedyną polską brygadą wyposażoną w trzy bataliony czołgów. Dwa z nich będą w Wesołej, natomiast jeden batalion planujemy rozlokować w okolicy Ciechanowa. Wojsko przejmuje tam 100 ha gruntów, na których zbudujemy infrastrukturę dla nowego batalionu. To będzie zupełnie nowy kompleks pod Ciechanowem. Czwarty batalion czołgów Abrams znajdzie się w Żurawicy, czyli tam gdzie obecnie znajduje się 1. Batalion Czołgów z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, wyposażony w wozy T-72. Docelowo to on zostanie przezbrojony w nowy typ czołgów i wejdzie w podporządkowanie 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej.

 5. Mazowiecka BOT Fot. Google Maps.

Do tej pory na obszarze Ciechanowa miała swoją siedzibę m.in. 5. Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej, teraz w rejonie tego miasta rozmieszczony zostanie także jeden batalion czołgów Abrams. Fot. Google Maps.

Dlaczego wybrano Ciechanów na lokalizację nowego batalionu?

  Po pierwsze dlatego, że teren jednostki wojskowej w Wesołej nie ma już możliwości ulokowania trzeciego batalionu czołgów. Jednocześnie umieszczenie tego batalionu w Białej Podlaskiej byłoby zbyt blisko granicy. Po analizach stwierdzono, że najlepszym wyborem będzie dyslokacja nowego batalionu na północ od Wesołej, gdzie mamy do dyspozycji 100 ha terenu, czyli właśnie pod Ciechanowem.

Decyzja o sformowaniu trzeciego batalionu czołgów w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej spowodowała jednocześnie konieczność rezygnacji z formowania drugiego batalionów zmechanizowanego, który miał znaleźć się w Białej Podlaskiej. Brygada będzie więc miała jeden taki batalion, a nie dwa jak wcześniej planowano. W rezultacie w Białej Podlaskiej zwolniło nam się miejsce, w które chcemy przenieść (już podjęliśmy starania inwestycyjne) 18. Batalion Rozpoznawczy z Przasnysza. Moim zdaniem poprawi to położenie tej jednostki. Przemawia za tym także obecna sytuacja w środowisku bezpieczeństwa naszego regionu. Ponieważ w Przasnyszu nie zostały poczynione jeszcze żadne inwestycje budowlane, to decyzja o przeniesieniu batalionu do Białej Podlaskiej pozwoli nam zaoszczędzić ponad 120 mln złotych.

Garaże-Wesoła-Fot. 18DZ

W trzecim batalionie czołgów z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej która znajdzie się w rejonie Ciechanowa zostanie zbudowany moduł batalionowy, w tym m.in. garaże dla 58 czołgów według takiego samego projektu jak te zbudowane w Wesołej. Fot. 18. DZ.

Jedyny batalion zmechanizowany, który pozostanie w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej będzie znajdował się w Białej Podlaskiej. Na jakim etapie jest obecnie proces jego tworzenia?

  Batalion zmechanizowany w Białej Podlaskiej jest już w 70% sformowany. Proces ten trwa drugi rok. Docelowo ma to być pierwszy batalion zmechanizowany w Wojsku Polskim, który zostanie wyposażony w nowe bojowe pływające wozy piechoty Borsuk, z czego pierwsze cztery sztuki batalion ma otrzymać jeszcze w tym roku.

Czy ma to przyspieszyć badania eksploatacyjno-wojskowe? 

  Z punktu widzenia wojska zapewne przyspieszy. Natomiast z punktu widzenia użytkownika interesuje nas to, że otrzymamy cztery egzemplarze, czyli pluton i będziemy mogli go testować we wszystkich warunkach tak, aby sprawdzić jego zdolności i aby ewentualnie wyeliminować jakieś problemy związane z obsługą i użytkowaniem.

Kiedy ma się rozpocząć formowanie nowego batalionu w Ciechanowie?

  Trzeba tu rozgraniczyć formowanie związane z pozyskaniem żołnierzy, od budowy infrastruktury. Prace infrastrukturalne już się rozpoczęły, uruchomiliśmy już wszystkie procedury i komisje lokalizacyjne. Chcemy, aby jeszcze w tym roku powstała koncepcja architektoniczno-urbanistyczna, natomiast w roku kolejnym zakładamy rozpoczęcie prac budowlanych, które potrwają 2-3 lata. Wybudowana zostanie infrastruktura niezbędna dla całego modułu batalionowego.

Budując 18. Dywizję Zmechanizowaną przyjęliśmy zasadę modułowości. Mamy te same projekty: garaży, budynków koszarowych, biur przepustek, hali sportowych i co ciekawe, to wojsko jest właścicielem tych projektów. Stworzyliśmy projekty, które są uniwersalne i mogą być stosowane i powielane także poza naszą dywizją.  Przykładowo, w Wesołej zbudowaliśmy dwa moduły garaży dla dwóch batalionów czołgów. Dokładnie taki sam moduł zostanie wybudowany w Ciechanowie. To zdecydowanie przyspieszy inwestycje i obniży jej koszty.

Jeśli chodzi o ludzi, to w pierwszej kolejności dwa bataliony Abramsów trafią do Wesołej. Trzecim batalionem przezbrojonym w czołgi Abrams będzie batalion czołgów z Żurawicy. Tam jest już infrastruktura i wyszkoleni żołnierze. Ostatni batalion Abramsów trafi do Ciechanowa. Warto zaznaczyć, że nabór do batalionu czołgów z Ciechanowa rozpoczniemy po przezbrojeniu dwóch batalionów w Wesołej. Wtedy, nie tracąc czasu, żołnierze bez przeszkód będą mogli rozpocząć szkolenie na nowym typie czołgu w Wesołej.

Abrams-USA-Fot. MON

Konsekwencją podpisania 5 kwietnia br. umowy na zakup przez Polskę czołgów Abrams było także podjęcie decyzji, aby 1. Warszawska Brygada Pancerna jako jedyna w Polsce została wyposażona w aż trzy bataliony czołgów, czyli etatowo w 174 czołgi Abrams. Fot. MON.

Formowany już batalion czołgów z Lublina z 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej zostanie przeformowany na batalion zmechanizowany?

  Na początku, kiedy nie było mowy o Abramsach planowaliśmy inną strukturę brygad z Wesołej i Lublina. Miały to być brygady wyposażone w dwa bataliony czołgów i dwa bataliony zmechanizowane. Decyzja o zakupie czołgów Abrams spowodowała jednak konieczność dostosowania logistyki i wymusiła inne szkolenie, stąd decyzja, aby w Wesołej była jedna silna, uzbrojona w trzy bataliony czołgów brygada, w której będą wszystkie symulatory, trenażery oraz ośrodek szkolenia dla potrzeb brygady.

Ponieważ czwarty batalion Abramsów z naturalnych powodów będzie w Żurawicy, to w konsekwencji batalion z Lublina, który dzisiaj jest formowany jako batalion czołgów, docelowo, jako ostatni, zostanie przeformowany na batalion zmechanizowany i uzbrojony w bwp Borsuk. Oczywiście nastąpi to dopiero za kilka lat, bowiem Borsuk musi najpierw wejść do użytku. Seryjne wozy trafią najpierw do batalion zmechanizowanego w Białej Podlaskiej, później kolejno do batalion w Zamościu i Chełmie, a jako ostatni Borsuka otrzyma batalion w Lublinie. Do tego czasu batalion ten pozostanie batalionem czołgów. Mało tego, czołgiści z Lublina w przyszłym roku pojadą na misję na Łotwę. Misja na Łotwie rozpocznie się od lipca br. i będziemy tam służyć przez cztery kolejne zmiany. Pierwsi w lipcu br. wyjeżdżają na Łotwę czołgiści z Żurawicy, a muszę zaznaczyć, że są oni najlepsi w Polsce, bowiem przez kolejne 4 lata wygrywali zawody czołgistów.

Starałem się przekonać, aby tę misję czołgową na Łotwie otrzymała właśnie 18. Dywizja Zmechanizowana, po to, aby żołnierzy docenić i wyróżnić. Ten wyjazd traktuję jako nagrodę dla moich czołgistów, bowiem żołnierz, który jedzie na misję może się sprawdzić, może funkcjonować w innym środowisku, szkolić się wspólnie z sojusznikami z NATO oraz zdobyć nowe doświadczenie. Dwie zmiany na Łotwie będą zapewniać żołnierze z batalionu z Żurawicy, a dwie z Lublina.

Kiedy nastąpi przezbrojenie batalionu czołgów z Lublina w bwp Borsuk?

  Batalion czołgów w Lublinie zostanie przezbrojony w bwp Borsuk jako ostatni batalion w 18 Dywizji Zmechanizowanej. Wcześniej Borsuka otrzymają bataliony zmechanizowane z Białej Podlaskiej, Chełma i Zamościa. Termin dostarczenia uzbrojenia zależy jednak od możliwości produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Czyli przez pewien okres w 18. Dywizji Zmechanizowanej będzie pięć batalionów czołgów?

  Dokładnie, ale tylko przez pewien czas. Docelowo 18 Dywizja Zmechanizowana ma być uzbrojona w cztery bataliony czołgów Abrams, cztery bataliony bwp Borsuk i cztery bataliony KTO Rosomak z wieżami ZSSW-30 zintegrowanymi z wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike.

BWP Borsuk Fot. FSW

Nowy pływający bojowy wóz piechoty Borsuk ma stanowić wyposażenie jednego batalionu z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej i trzech batalionów 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. Pierwsze cztery prototypy tego wozu trafią wkrótce na testy do batalionu zmechanizowanego formowanego w Białej Podlaskiej. Fot. HSW S.A.

Wróćmy jeszcze do trzech batalionów czołgów Abrams z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. Czy ich dyslokacja wynika z chęci zgromadzenia na wschód od Warszawy istotnego potencjału wojsk pancernych?

  O tym nie mogę w szczegółach mówić. Mogę jedynie zwrócić uwagę, że wszystkie wskazania i opracowania mówią o decydującym znaczeniu tego kierunku operacyjnego w potencjalnym konflikcie i zapewnienie obrony na tym kierunku to zadanie właśnie dla Żelaznej Dywizji, w tym brygady z Wesołej. Na tym kierunku musi pozostawać istotny potencjał pancerny.

Czy Abrams to dobry czołg?

  Wielu ekspertów źle postrzega zakup uzbrojenia. Mówi o zakupie konkretnej liczby danego sprzętu wojskowego, a my kupujemy system. Czołg Abrams jest częścią większej układanki, większego systemu uzbrojenia sieciocentrycznego. Jeśli popatrzymy całościowo na to, co następuje w Wojsku Polskim, to jeżeli zadecydowano o pozyskaniu czołgów Abrams, jeżeli chcemy sieciocentryczności, jeżeli zakupiono samoloty F-35 i zestawy HIMARS, którym te samoloty mogą wskazywać cele, to jest potrzeba uzupełnienia tego systemu również o śmigłowce AH-64 Apache, bo taktyka użytkowania czołgów Abrams pokazuje, że zawsze nad ich formacjami poruszają się śmigłowce uderzeniowe. Informacje z kokpitu śmigłowca można odwzorować na panelu systemu BMS dowódcy czołgu, dzięki czemu widzi on więcej, widzi zarówno swoje pozycje, ale także przeciwnika rozpoznanego przez radary śmigłowców Apache. W rezultacie ma większe zobrazowanie pola walki i może podejmować lepsze decyzje. To jest zaleta tego całego systemu, a nie samego czołgu. Tu nie chodzi tylko o to, który czołg ma lepsze osiągi, ale o to, jak można stworzyć lepszy system zarządzania polem walki, a Abrams to umożliwia.

Abrams DWFK Fot.USMC

Polska wraz z czołgami Abrams zamówiła także zestawy do pokonywania przeszkód wodnych DWFK (Deep Water Fording Kit). Pozwalają one na przekraczanie rzek o głębokości sięgającej do wysokości stropu wieży czołgu, czyli do ok. 2,2 m. Fot. USMC.

A gdybyśmy mieli jednak porównać zdolności czołgu Abrams z czołgiem Leopard 2PL? Czy one są porównywalne?

  Tak, jeśli porównujemy jeden czołg do jednego czołgu, ale już nie w przypadku nawet kompanii. Tu chciałbym podkreślić tę różnicę. Jeśli wyłączamy elektronikę i porównujemy czołg do czołgu, silnik do silnika, pancerz do pancerza, armatę do armaty, to może są porównywalne. Można tu dyskutować na temat pancerza, który ma lepszy, można porównywać odporność dna pojazdu na wybuchy, to jest jednak moim zdaniem wtórne. Przewagą czołgów Abrams dla mnie jest to, że od samego założenia był on budowany jako element systemu. Czołg ten może wykorzystywać sieciocentryczność i komunikować się zarówno z samolotami F-35, zestawami HIMARS, jak i śmigłowcami Apache. Dzięki wymianie informacji otrzymujemy lepsze zobrazowanie pola walki. Pamiętajmy, w czołgach Leopard 2 nie mamy obecnie systemu BMS, natomiast w Abramsach on już będzie. Moim zdaniem ta strona cyfrowa ma większe znaczenie niż przewagi wynikające z samych możliwości technicznych tych wozów. To jest różnica w podejściu do współczesnego pola walki. Oczywiście Abrams ma też swoje wady w stosunku do Leoparda.

Na przykład większe zużycie paliwa i większą masę?

  Z paliwem można dać sobie radę, kwestia zmiany cystern i użycia odpowiedniej ich liczby. Ja bym natomiast większą uwagę zwrócił na mobilność, bo to jest istotne. Przez to, że Abrams jest cięższy, to ma większe ograniczenia mobilności. Przez to, że Abrams ma większe ograniczenia w przekraczaniu przeszkód wodnych niż w przypadków czołgów Leopard, to jednak mamy korzyści po stronie Leopardów, ale należy to rozpatrywać na zasadzie coś kosztem czegoś. W tym miejscu warto jeszcze dodać, że czołgi Abrams kupujemy również z wyposażeniem dodatkowym do pokonywania przeszkód wodnych, choć pozwala ono na przekraczanie rzek o mniejszej głębokości, niż jest to w przypadku czołgów Leopard 2.

Leopard 2A5 Fot. 18. DZ.

Czołgi Leopard 2 po przygotowaniu mogą przekraczać przeszkody wodne o głębokości nawet 4 m. Fot. 18 DZ.

Czy ograniczenia nośności mostów mają tu znaczenie?

  Tu wchodzimy w obszar taktyki. Czy czołgi mają się poruszać głównymi traktami, mają iść wzdłuż głównych dróg, czy jednak powinny manewrować w terenie? W tym kontekście warto obserwować doświadczenia ukraińskie. Mamy tam decentralizację systemu dowodzenia, decentralizację systemu kierowania ogniem i decentralizację użycia jednostek. Użycie całej formacji tj. batalionu, komplikuje wszystko w obecnych czasach. Dzisiaj trzeba uczyć dowodzenia mniejszymi pododdziałami w sile maksymalnie kompanii na samodzielnym kierunku. Ta kompania nie będzie poruszała się główną drogą, będzie poruszała się w terenie, bokiem, aby wyjść na skrzydła i musi sama zabezpieczyć sobie przekraczanie przeszkód wodnych takich jak rzeki. Podsumowując, nowy sprzęt wymaga również wypracowania nowej taktyki użycia oraz wykorzystania operacyjnego. System BMS da nam wiele zalet, bo będziemy znali położenie każdego pojazdu. Posiadając takie możliwości, jako dowódca czołgów będę mógł wykonać manewr nawet pojedynczym czołgiem, bo będę widział jak on to zadanie wykonuje. Będziemy działać w myśl zasady „maszeruj osobno, uderzaj razem”, a BMS nam to zapewni.

Wraz z czołgami Abrams Polska zamówiła także system BMS. Z dostępnych informacji wynika, że na poziomie batalionu powinien on zostać zintegrowany z systemem dowodzenia wyższego szczebla, czyli w praktyce z polskim systemem Jaśmin. Czy konieczne jest zejście z Jaśminem na niższy poziom, np. kompanii, tak aby np. kompania czołgów Abrams mogła wymieniać informacje z kompanią KTO Rosomak?

  Oczywiście kompanie z różnym sprzętem będą musiały posiadać możliwość wymiany informacji, ale moim zdaniem nie będzie konieczne schodzenia z Jaśminem aż na poziom kompanii, natomiast w skali całych Sił Zbrojnych będzie musiała zostać dokonana integracja wybranego systemu BMS dla Rosomaków czy Borsuków, z tym kupionym razem z czołgami Abrams. Ważne, aby ta integracja działała w obie strony, czyli do polskiego BMS można było pobierać informacje z BMS zastosowanego w czołgach Abrams jak i odwrotnie, bowiem czołgi nigdy nie będą działać samodzielnie. To będzie wyzwanie głównie dla twórców polskiego BMS, aby zintegrować ten system z rozwiązaniem amerykańskim. Dzisiaj, kiedy otrzymamy bataliony czołgów Abrams już z BMS, to siłą rzeczy musi zostać on zintegrowany z krajowymi systemami dowodzenia i choćby z systemem BMS, który znajdzie się w bwp Borsuk. Moim zdaniem zakup BMS z Abramsami przyczyni się do szybszego wdrożenia w Siłach Zbrojnych tego rodzaju systemów również na innych platformach.

Gdyby miał Pan wybierać pomiędzy czołgami Abrams i Leopard 2 to rozumiem, że ostatecznie Abrams ma więcej zalet?

  Ze względu na to, że podjęto decyzję strategiczną, bo moim zdaniem tak ją trzeba traktować, dotyczącą zakupu: samolotów F-35, systemu obrony powietrznej Patriot i artylerii rakietowej HIMARS, to dla mnie oczywistą drogą jest również kupno Abramsów, a w kolejnym kroku także śmigłowców Apache, do wsparcia na kierunku operowania tych czołgów. Pozyskujemy bowiem cały system.

Abrams M1A2sepv3_Fot.GDLS

Pancerną pięść 18. Dywizji Zmechanizowanej będzie stanowiło ponad 230 czołgów Abrams w najnowszej produkowanej wersji M1A2 SEPv3. Fot. GLDS.

Można spotkać się z głosami, że 18. Dywizja Zmechanizowana jest dywizją na wzór amerykański. Może się Pan z tym zgodzić?

  Można tak powiedzieć. Od samego początku, kiedy zacząłem formować dywizję, przyjąłem za wzór doświadczenia amerykańskie, bo z nimi współpracowałem i poznałem zalety tego systemu. Dlatego sztab 18. Dywizji jest zbudowany inaczej niż pozostałe sztaby w całej Polsce. Na początku wzbudzało to emocje, dzisiaj jednak wszyscy chwalą, że przyjęte rozwiązanie się sprawdza. Teraz konsekwencją jest wyposażenie dywizji w amerykański sprzęt, choć aby było jasne, ja tego nie planowałem. Spowoduje to jednak, że pójdziemy jeszcze dalej z interoperacyjnością z Amerykanami. Nie wyobrażam sobie, że 1. Warszawska Brygada Pancerna będzie tylko z nazwy brygadą pancerną. Tak na prawdę będzie ona bowiem odpowiednikiem amerykańskiej ABCT (ang. Armored Brigade Combat Team), czyli pancernej brygadowej grupy bojowej. Wszystkie rozwiązania przyjęte w ABCT będziemy implementować do nas, stąd u mnie taki wielki nacisk na podoficerów, bowiem amerykańska armia „stoi” podoficerem.

Czy z tego powodu przewidujecie zwiększenie współpracy z amerykańskimi rotacyjnymi pododdziałami ABCT stacjonującymi na terenie Polski?

  Na poziomie dywizji nas szczególnie interesują amerykańskie dywizje i teraz mam szczęście, że współpracuje z amerykańską 82. Dywizją Powietrznodesantową. Mimo, że jest to dywizja o innym charakterze, lekka i aeromobilna, to ćwiczenia z nimi dają dużo doświadczenia, ponieważ uczymy się wzajemnie. Każdy z nas jest inny, moi ludzie trenują działania z wykorzystaniem odwodów aeromobilnych w postaci lekkiej piechoty, która jest w 82. Dywizji oraz uczymy się bardzo dużo wykorzystania wsparcia lotnictwa, bowiem Amerykanie mają to bardzo dobrze opracowane, mają świetne procedury. To wynika z faktu, że wsparcie lotnicze to ich główna siła uderzeniowa. Natomiast my mamy własną artylerię i Amerykanie dużo się od nas uczą w zakresie wzywania wsparcia artyleryjskiego. To jest wzajemna wymiana doświadczeń i to świetnie nam idzie, ale też zdajemy sobie sprawę, że 82. Dywizja prędzej czy później wyjedzie. Jednak pojawił się w Polsce już V Korpus amerykański, jest także wysunięta amerykańska 1. Dywizja Piechoty, więc w przyszłości przyjdzie nam współpracować z ciężką dywizją i liczę na tę współpracę, zwłaszcza w dziedzinie wdrożenia czołgów Abrams. Oni dysponują grupą ABCT wyposażoną w ten typ czołgów, która będzie nam szkoliła pierwsze załogi.

Przejdźmy zatem do systemu szkolenia. Samo centrum mam być w Wesołej? Czy to ma być odpowiednik Ośrodka Szkolenia Leopard z 10. Brygady Kawalerii Pancernej?

  Podstawowe centrum szkolenia czołgów Abrams będzie utworzone przy Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych (CSWL) w Poznaniu, z wykorzystaniem poligonu w Biedrusku. Musimy bowiem rozgraniczyć proces szkolenia na prowadzone w centrum i w jednostce. Żołnierz z jednostki będzie w pierwszej kolejności kierowany do centrum w Poznaniu, tam będzie zdobywał podstawowe umiejętności, następnie będzie kierowany do jednostki i tam będzie te umiejętności doskonalił.

Użyczone przez Amerykanów do szkolenia 28 egzemplarze czołgów Abrams trafią zatem do Poznania czy do Wesołej?

  Połowa w jednej lokalizacji i połowa w drugiej. Chodzi o inny zakres szkolenia. W Poznaniu będzie szkolenie indywidualne na kierowcę czołgu, podstawowe na działonowego itd. To będzie podstawowe przeszkolenie, a szkolenie doskonalące, podnoszące umiejętności, będzie się odbywało już w ramach 1. Brygady Pancernej. Z czołgami kupiliśmy również pakiet szkoleniowy wraz z symulatorami i trenażerami. Co ciekawe, nie tylko dla załóg czołgów, ale także symulatory dla logistyków, czego do tej pory nie mieliśmy. Zatem procedury logistyczne i napraw będzie można także ćwiczyć na symulatorach i trenażerach.

Symulatory i trenażery będą w centrum w Poznaniu czy w Wesołej?

  Będą w obu lokalizacjach. W większości to nie są rozwiązania stacjonarne, tylko kontenery przewożone na ciężarówkach lub na przyczepach. W amerykańskiej armii więcej się szkoli z wykorzystaniem symulatorów niż czołgów na poligonach, co wynika z chęci obniżenia kosztów. Do Wesołej trafi drugi, większy pakiet szkoleniowy. W Poznaniu żołnierze mają się nauczyć tylko podstawowych umiejętności i dostać np. certyfikat kierowcy, natomiast w jednostce uczy się już jazdy np. po dwa czołgi lub w plutonie po cztery czołgi. Wszystko powyżej samej obsługi czołgu żołnierze będą się uczyć już w jednostce.

Kiedy użyczone amerykańskie czołgi Abrams mają trafić do Polski?

  Już w maju, najdalej w czerwcu.

AH-64 Apache Fot. US Army.

Polska zainteresowana jest również pozyskaniem amerykańskich śmigłowców uderzeniowych. Rozmowy m.in. w tej sprawie prowadził szef MON Mariusz Błaszczak podczas ostatniej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Czy będą nimi sławne AH-64 Apache zapewne przekonamy się już wkrótce. Fot. US Army.

Czy fakt, że będzie to wersja M1A2 SEPv2, a nie zamówiona przez Polskę wersja M1A2 SEPv3 stanowić będzie jakiś problem?

  Nie, nie ma to dużego znaczenia, ponieważ różnice pomiędzy tymi wersjami nie są duże. Jeśli opanujemy SEPv2 to przejście na SEPv3 to będzie kwestia tygodnia lub dwóch.

Kiedy otrzymamy symulatory i trenażery, tak jak czołgi w latach 2025-2026?

  Tak, pakiet szkoleniowy zostanie dostarczony razem z czołgami. Natomiast zanim to nastąpi będziemy szkolić się na tych 28 czołgach użyczonych przez Amerykanów. Jeszcze raz podkreślę, w przypadku Abramsów większość symulatorów jest na samochodach, na przyczepach. To jest całkiem inna filozofia szkolenia. Tu kupujemy cały pakiet, kupujemy wszystko, co jest niezbędne do wdrożenia do służby czołgów i ich załóg oraz obsługi, to wszystko będzie gotowe, w standardzie amerykańskim. Nawet na poziomie kompanii jest już samochód z trenażerami i symulatorami. Kopiujemy całą amerykańską ABCT z ich wyposażeniem.

Jeśli chodzi o wozy dowodzenia, czy tu będzie jakieś polskie rozwiązanie?

  Tak, docelowo mają to być polskie wozy na platformie gąsienicowej, ale do tego czasu będziemy wykorzystywać wozy dowodzenia na Rosomakach.

Czy część przyszłych czołgistów Abramsów przeszło już przeszkolenie na terenie Stanów Zjednoczonych?

  W Stanach Zjednoczonych zostali przeszkoleni instruktorzy z CSWL z Poznania. Z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej jeszcze nikt nie był na szkoleniu z Abramsów poza Polską.

Czy szkolenia w Stanach Zjednoczonych będą kontynuowane?

  Będą, bo to jest zmiana mentalności. Jednego oficera już pozyskałem, który ukończył amerykański kurs Armor Basic Officer Leader Course (ABOLC), czyli kurs podstawowy dla dowódców plutonów czołgów Abrams, ale trzeba patrzeć szerzej. Amerykańska armia opiera się na podoficerach, tam jest taka funkcja jak master gunner, który u nas w Polsce nie występuje, zatem musimy przekształcić myślenie i zwiększyć znaczenie podoficerów w procesie szkolenia. To jest inaczej niż do tej pory u nas szkolono. Aby to osiągnąć trzeba zmienić mentalność, zmienić procedury, zmienić kulturę pracy. Moim celem na dzisiaj jest, aby z całej 1. Brygady Pancernej zebrać wszystkich, którzy mówią po angielsku do jednej kompanii i na nich skoncentrować proces szkolenia, w myśl zasady „train the trainers”, czyli szkolmy instruktorów. Taki żołnierz nauczy się po angielsku i później będzie mógł tłumaczyć sposób szkolenia na polski, bowiem nie będziemy mieli wszystkich batalionów w pełni anglojęzycznych. Docelowo proces szkolenia będzie musiał odbywać się w języku polskim. Muszą to jednak robić ludzie, którzy bardzo dobrze znają język angielski i zależy mi na tym, aby właśnie w Fort Benning ukończyli wszystkie dostępne kursy i obecnie staramy się o to, aby Amerykanie dali nam odpowiednią liczbę miejsc szkoleniowych. Równolegle my musimy przygotować ludzi do tych kursów. Celem jest kształcenie ludzi u nich, ale po to, aby wracali do nas i u nas wprowadzali te same procedury szkolenia.

Czy poza załogami czołgów chcecie wysyłać na amerykańskie szkolenia również obsługę techniczną?

  Tak. Amerykanie w swoim cyklu szkolenia przyjmują, że każdy żołnierz musi zakończyć określoną liczbę kursów w Fort Benning, w centrum szkolenia dla wojsk piechoty i wojsk pancernych. My chcemy wejść w ten system szkolenia. Nie mówię, że wszystkich podoficerów wyślę do tej szkoły, ale chciałbym się dorobić kilkunastu, kilkudziesięciu podoficerów, albo mieć co roku 2-3 miejsca na tych szkoleniach.

Rozumiem, że cały system szkolenia, który chcecie w Polsce zorganizować będzie zrobiony na wzór amerykański?

  Tak. Nie będę wymyślał czegoś, co już ktoś wdrożył i co się sprawdza. Muszę przyjąć ich metodologię szkolenia na czołg. Powiedzmy, po paru latach, kiedy nabędziemy doświadczenia, to będziemy mogli pewne rzeczy usprawniać.

Czołgi Leopard 2 pozostaną w 18. Dywizji Zmechanizowanej do czasu dostarczenia czołgów Abrams. Czy żołnierze będą musieli się ćwiczyć jednocześnie na Abramsach i Leopardach?

  Nie. Chcemy, aby na czołgach Abrams rozpoczęły się szkolenia jednej lub dwóch kompanii, a pozostałe mają doskonalić umiejętności na czołgach Leopard 2. Czołgi Abrams będą dostarczane batalionami i w momencie przejęcia takiego batalionu, będziemy oddawali Leopardy i się szybko szkolili na już dostarczonych wozach.

Abrams - Maciej Nędzyński-CO MON

W Centrum Szkolenia Bojowego Drawsko 25 kwietnia br. odbyło się przygotowanie do szkolenia polskich załóg na czołgach Abrams. Fot. Maciej Nędzyński/CO MON.

Czy wiadomo gdzie mają trafić Leopardy 2 które zostaną zastąpione przez Abramsy?

  Mogę jedynie powiedzieć, że zostaną na ścianie wschodniej.

Porozmawiajmy jeszcze o budowie systemu logistycznego, co jak sam Pan przyznał, będzie największym wyzwaniem związanym z wdrożeniem do służby czołgów Abrams. Jaka ma być rola w tym systemie jednostek 18. Dywizji Zmechanizowanej, a co trzeba zrobić na wyższym poziomie?

  Za logistykę dostarczanych dla Polski Abramsów ma odpowiadać firma General Dynamics. Przeprowadzono u nas rekonesanse, nasza infrastruktura spełnia wymagania, nowe garaże spełniają wszystkie wymagania, pokazaliśmy też plany na nową halę remontową w Wesołej na 12 stanowisk i ona również spełnia wszystkie wymagania pod Abramsy. Trzeba się przyzwyczaić, że logistyka będzie zupełnie inna niż dotychczas. System zaopatrywania i system remontów musi zostać jeszcze sprecyzowany, ale to na poziomie wyższym niż 18. Dywizja. Remonty, które będzie trzeba przeprowadzać w jednostce nie powinny stanowić problemów, system będzie tak zorganizowany jak w ABCT, system powiadamiania i zaopatrywania w części będzie identyczny. Trzeba przyjąć, że system zaopatrywania w pierwszej fazie będzie musiał zostać oparty o dostawy ze Stanów Zjednoczonych, choć obecność wojsk amerykańskich w Polsce wyposażonych w ten sam typ czołgów może ten proces ułatwić.

Czy poza Abramsami analizuje się również możliwość pozyskania bwp M2 Bradley?

  Nie. Moim zdaniem nasz Borsuk przewyższa możliwościami bwp Bradley. Borsuk ma wielką zaletę, którą jest mobilność i zdolność do pokonywania przeszkód wodnych z marszu. Do tego wieża ZSSW-30 zintegrowana z wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike daje ogromne możliwości ogniowe. To będzie naprawdę świetny wóz, który w moim przekonaniu jest najlepszym tego typu pojazdem w Europie.

Cztery batalionów czołgów daje łącznie etatowo 232 czołgi. Zamówiono natomiast 250 egzemplarzy, zatem pozostaje 18 wozów. Zostaną one wykorzystywane do szkolenia?

  Tak, część z nich znajdzie się w centrum szkoleniowym w Poznaniu, a część w Wesołej.

Ostatnie pytanie. Kiedy ma się rozpocząć formowanie 18. Batalionu rozpoznawczego?

  Już zostało rozpoczęte, jesienią ubiegłego roku. W połowie tego roku batalion ma zostać przeniesiony do Białej Podlaskiej i tam rozpocząć funkcjonowanie.

Panie Generale, dziękuję za ciekawą rozmowę i życzę aby bataliony czołgów Abrams uzyskały jak najszybciej gotowość operacyjną.

Tomasz Dmitruk




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Symulatory czołgów Leopard 2PL

Symulatory czołgów Leopard 2PL

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a firmą Autocomp Management Sp. z o.o. 19 grudnia br. podpisano umowę, której przedmiotem jest pozyskanie sześciu zesta...

więcej polecanych artykułów