Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-11-29 15:01:54

Postępy w programie moździerza RAK

     Wraz z przejmowaną armatohaubicą Krab, rozpędu nabiera drugi z bardziej zaawansowanych programów artyleryjskich – mowa o kompanijnym module z moździerzem automatycznym RAK. Z dosyć dużym poślizgiem, pierwotnie ogłoszenie opublikowano w sierpniu 2011 roku, Inspektorat Uzbrojenia rozstrzygnął przetarg dotyczący pracy rozwojowej dotyczącej amunicji do moździerza kalibru 120 mm. Dzięki uprzejmości Inspektoratu Uzbrojenia otrzymaliśmy kilka szczegółów dotyczących zlecenia.

    Na ogłoszenie przetargowe odpowiedział tylko jeden oferent, konsorcjum złożone z Dezamet S.A z Nowej Dęby oraz Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia z Zielonki. Z tym oferentem, 1 października br. IU podpisał umowę zlecającą projekt.

Zakres prac jaki obejmuje trzy rodzaje amunicji:

  • 120-mm nabój moździerzowy z pociskiem oświetlającym,

  • 120-mm nabój moździerzowy z pociskiem dymnym,

  • 120-mm nabój moździerzowy z pociskiem odłamkowo-burzącym.

    Prócz opracowania, w ramach umowy wartej 21,86 mln PLN brutto, konsorcjum wyprodukuje partię próbną amunicji oraz opracują dokumentację techniczną niezbędną do uruchomienia produkcji seryjnej. Termin wywiązania się z umowy dla przedsiębiorstw upływa z dniem 1 lipca 2015 roku.

Na moździerz RAK nie można patrzeć tylko przez pryzmat nowoczesnego nośnika jakim jest Rosomak. Oczywiście integracja z pojazdem jest istotnym elementem programu. Ale RAK to moduł wieżowy mogący mieć zastosowanie na innych podwoziach czy choćby i na okrętach marynarki wojennej. Wydatek blisko 22 mln PLN na prace nad amunicją raczej upewniają, że system znajdzie się w rękach wojskowych artylerzystów. Na zdjęciu RAK na Rosomaku, fot. Mariusz Cielma.

   Nie bez powodu piszemy o kompanijnym module RAK, podobnie jak w przypadku armatohaubicy Krab i programu Regina, mamy do czynienia z kompletnym systemem ogniowym. Prócz samych, jednolufowych wież z automatycznym moździerzem kalibru 120 mm montowanych na podwoziu kołowym (Rosomak) lub gąsienicowym (zmodyfikowane podwozie haubicy Goździk) w jego skład wejdą wozy dowodzenia, wozy rozpoznawcze artylerii, pojazdy amunicyjne, pojazdy remontu uzbrojenia i elektroniki oraz funkcjonalny i nowoczesny system dowodzenia i prowadzenia ognia. Moduł RAK jest na wysokim stopniu zaawansowania programu. Integrator, czyli podobnie jak w przypadku Kraba, mowa o Hucie Stalowa Wola, może być w zasadzie pewien zakupów ze strony krajowego odbiorcy wojskowego. Dobrze się stało, że w ramach prac realizowany jest system również na podwoziu gąsienicowym. W naturalny sposób mogący być wdrożonym do oddziałów zmechanizowanych oraz być pewną alternatywą na sytuację, gdy rozmowy z Finami z Patrii na temat dalszej produkcji transporterów Rosomak w zakładach w Siemianowicach Śląskich nie zakończą się pozytywnie, a wyprodukowana do tej pory liczba podwozi bazowych KTO nie będzie wystarczająca. Trzeba mieć świadomość, że polski RAK to konkurent właśnie fińskiego dwulufowego AMOSA i jednolufowego NEMO. Pytanie również jaką koncepcję przyjmą Wojska Lądowe wprowadzając RAK-a do pododdziałów. Wedug obecnych planów moździeeze trafią do komapnii wsparcia batalionów ogólnowojskowych, co wydawałoby się rozwiązaniem optymalnym. Z drugiej strony koszty i potrzeba zastąpienia używanych dziś w brygadowych dywizjonach artylerii samobieżnej haubic 2S1 Goździk kalibru 122 mm wymusić może wdrożenie kompanii ogniowych moździerzy jako pododdziałów szczebla brygada (choć możliwe jest również inne rozwiązania). Na chwilę obecną mamy chyba więcej pytań niż odpowiedzi, a nawet ich znajomość nie musi przecież wyznaczać pewnej informacji – plany się zmieniają.

    O modułach ogniowych z HSW - niedługo w Dzienniku Zbrojnym.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Radia Radmoru trafiły do pomorskich terytorialsów

Radia Radmoru trafiły do pomorskich terytorialsów

Partia 50 radiostacji doręcznych 3501/8 trafiła do żołnierzy 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Sprzęt z rąk prezesa spółki Radmor Bartłom...

więcej polecanych artykułów