2014-03-24 11:08:18
Rozbicie ukraińskiego 1. Batalionu Piechoty Morskiej i odwrót z Krymu
Strzały w powietrze i przede wszystkim walka wręcz. Taki obraz miał miejsce na terenie koszar 1. Batalionu Piechoty Morskiej w krymskiej Teodozji. W operacji ze strony rosyjskiej uczestniczyło około 250 żołnierzy, 2 śmigłowce Mi-8, 2 śmigłowce Mi-24 (lub Mi-35M) oraz 3 transportery opancerzone. Ataku dokonano nad ranem, na posterunkach znajdowało się tylko około 30 żołnierzy ukraińskich. Wcześniej prowadzono rozmowy na temat ewakuacji jednostki z Krymu.

Kompania z 1. Teodozyjskiego Batalionu Piechoty Morskiej uczestniczyła w ćwiczeniach Steadfast Jazz 2013 na polskim poligonie w Drawsku Pomorskim. Zdjęcie z końca października 2013, gdy żołnierzy żegnano przed wyjazdem do Polski. fot. MO Ukrainy
Krótko po godzinie 4 rano na terenie koszar miały wylądować dwa śmigłowce Mi-8 pokład których opuścili rosyjscy wojskowi. Rozpoczął się także szturm prowadzony przez jednostki naziemne. Strzelano tylko w powietrze, do zwarcia doszło w walce wręcz. Rannych zostało kilku Ukraińców, w tym dowódca batalionu ppłk Dmitrij Deljatickij. On oraz jego zastępca, Rostislaw Romtlew, zostali wywiezieni śmigłowcem w nie znanym kierunku. Podobnie postąpiono z około 60-80 ukraińskimi żołnierzami, których krótko po godzinie 6.00 wywieziono samochodami ciężarowymi w kierunku rosyjskiego punktu bazowania floty, rozlokowanego także w Teodozji.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy zadecydowała o ewakuacji żołnierzy ukraińskich i ich rodzin z Krymu na kontynentalną część kraju. Na tym etapie operacja będzie trudna, w praktyce niemożliwa, by tego dokonać ze sprzętem i wyposażeniem, który właściwie przejęła już strona prorosyjska.
(MC)