2014-05-26 19:42:51
Zapomniane korwety Saddama Husajna trafią jednak do Iraku?
23 maja br. OTO Melara poinformowała, że pracownicy firmy wrócili na pokłady dwóch korwet rakietowych zamówionych we Włoszech przez Saddama Husajna w latach 80. XX wieku, a które po wojnie w 1991 roku zostały aresztowane i niemal porzucone przez zamawiającego. Krok ten jest wynikiem prowadzonych rozmów.

Irackie korwety od lat stoją zacumowane we Włoszech, ich stan techniczny określono jakiś czas temu jako "pływający złom" - fot. Andrzej Nitka
Irak zamówił we Włoszech sześć korwet rakietowych. Po aresztowaniu i braku możliwości dostarczenia (wynikających z nałożonych sankcji) cztery zostały sprzedane do Malezji, a pozostałe dwie (posiadające lądowisko i hangar) nie zyskały uznania innych kontrahentów. Do sprawy dostarczenia okrętów Irakowi wrócono po wojnie w 2003 roku, wówczas komisja techniczna orzekła, że nie przydadzą się nowym siłom irackim i w ich miejsce zamówiono cztery patrolowce. Obecnie, według komunikatu, finalizowane są rozmowy pomiędzy Bagdadem oraz koncernem Fincantieri w sprawie ich remontu i dostawy. Pierwszymi konkretami jest właśnie obecność zespołu technicznego firmy OTO Melara.
Według komunikatu firmy, oba okręty otrzymają armaty automatyczne OTO Melara 76/62 Super Rapid. Wcześniej wyposażone były w standardowe 76 mm armaty o mniejszej szybkostrzelności. Jednostki, noszące dotychczas nazwy Musa Bin Nasir oraz Tariq Bin Ziyad, czeka poważny remont i modernizacja - ich mechanizmy nie były używane od 1990 roku.
(ŁP)