2021-11-22 16:32:53
Mielec w łańcuchu F-16
Lockheed Martin poinformował, że od przyszłego roku zakłady PZL-Mielec włączone zostaną do programu produkcyjnego najnowszej wersji myśliwca F-16. Dla należącej do Amerykanów spółki oznacza to przyrost zatrudnienia, nowe źródło przychodów i włączenie jej w łańcuch dostawców części i komponentów do ciągle rozwijanego odrzutowego samolotu bojowego.

PZL-Mielec będzie od 2022 roku wytwarzać kadłub centralny, strukturę tylnej części kadłuba, strukturę kokpitu i jego boczne panele. Zlecenie pozwoli na utrzymanie blisko 200 miejsc pracy dla dotychczasowej załogi (zatrudnienie w PZL-Mielec to około 1600 osób) oraz stworzenie prawie 60 nowych stanowisk. Dostarczane elementy przekazywane będą do amerykańskiej linii produkcyjnej myśliwców F-16 zlokalizowanej w Greenville w stanie Południowa Karolina.
Myśliwce F-16 w najnowszej wersji Block 70/72 (Viper) zamówione zostały przez pięć państw, w tym Bahrajn (16 egz.), Bułgarię (8), Słowację (14), Tajwan (66) i prawdopodobnie Maroko (24). Wskazuje się, że łączny portfel zamówień dotyczyć ma 128 nowych egzemplarzy F-16V z terminem realizacji do 2026 roku. Dodać także trzeba, że F-16 obecnie pozostają w lotnictwie bojowym 25 państw.
Jeszcze niedawno planowano, że zakończenie budowy pierwszego F-16 z linii w Greenville nastąpić ma w końcu 2022 roku. Wiadomo, że program rozwoju zdolności produkcyjnych odnotowuje pewne opóźnienie, co argumentowane jest pandemią COVID. Zakład w Południowej Karolinie jednak się rozbudowuje, planując powiększenie jego załogi o blisko 30% w przyszłym roku. Największe nadzieje z pewnością wiązane są z przetargiem indyjskim, gdzie w grę wchodzić może sprzedaż 110 myśliwców F-21, opartych o F-16. Nawet biorąc pod uwagę, że ofertą Lockheed Martin jest linia montażu końcowego ulokowana również w Indiach, niewątpliwie spółka z Polski ma szansę na zlecenia związane z F-16 przynajmniej przez okres kilku lat.
(MC)
fot. Lockheed Martin