2012-07-15 23:01:07
Awaria Osprey'a i niepokój Japonii
Kilka dni temu, 9 lipca, w Północnej Karolinie (Stany Zjednoczone) awaryjnie lądował pionowzlot MV-22B z Marine Corps. Lądowanie było przeprowadzone w sposób kontrolowany, załoga bez nadzwyczajnych kłopotów posadziła maszynę na międzynarodowym lotnisku Wilmington. Sprawa stała się jednak poważna, gdyż Japonia, na terenie której stacjonują amerykańscy marines miała długi czas obiekcje na temat wyposażenia tych oddziałów w niebezpieczne i nie do końca sprawdzone według Tokio statki powietrzne. Amerykanie przekonali w końcu japoński rząd centralny (gubernator Okinawy dalej jest jednak przeciwny rozmieszczeniu Osprey'ów na jego wyspie), teraz niepokój powrócił. Według nieoficjalnych informacji, powodem nieprzewidzianego lądowania była awaria wału przenoszącego moc z silników.

Dostawy Ospreyów do USMC potrwają do 2019 roku, w służbie zastępują śmigłowce CH-46E Sea Knight.
Niepokój pojawił się w Japonii, natomiast Amerykanie ponownie uspokajają. Działanie załogi MV-22B traktowane jest jako ostrożny krok podczas lotu treningowego. Niepokój Japonii wynika z obawy o bezpieczeństwo swoich obywateli zamieszkujących licznie rejon amerykańskiej bazy.
Ospreye są już w drodze do Japonii. 24 MV-22B załadowano w San Diego na okręt i są teraz w drodze do bazy Iwakuni (amerykański główny skład w Japonii), by stamtąd trafić do bazy Futenma (Okinawa). Na teraz ustalono, że żadna z maszyn tego typu nie wzbije się w powietrze w Japonii, do czasu ustalenia przyczyn awaryjnego lądowania z 9 lipca. Obostrzenie dotyczy tylko Japonii, w innych częściach świata Ospreye dalej wykonują swoje misje.
W tym roku były dwie katastrofy tego pionowzlotu, w kwietniu w Maroku rozbił się MV-22 (2 zabitych) a w czerwcu na Florydzie CV-22 (na szczęście tylko ranni).
(MC)