2011-12-18 18:06:40
Nowe dowództwo w Izraelu
Izraelski szef sztabu, gen. Benny Gantz poinformował kilka dni temu o utworzeniu nowego dowództwa. Będzie ono odpowiedzialne za realizację operacji w różnych zakątkach świata. Na czele tego strategicznego ugrupowania stanie gen. Shai Avital, do 2002 roku dowódca operacji specjalnych. Potem próbował sił w cywilu. Stąd niektórzy krytykują jego wybór, wszak przez blisko 10 lat był poza obiegiem (także z przyswojeniem nowych technologii militarnych).
Z prawie 100% pewnością można wskazać pierwszy rejon zainteresowania generała Avitala, powinien być to Iran. Oficjalnie minister obrony Izraela Ehud Barak na dzień dzisiejszy wyklucza militarne uderzenie, jednak jak sam dodaje, jego resort musi być na taki wariant gotowy. W kręgach mediów izraelskich tzw. korpus głębokich uderzeń otrzymał przydomek dowództwo ds. Iranu.
Dowództwo pozwoli na opracowanie planów operacyjnych w innych, odległych rejonach potencjalnych konfliktów. Nie będzie miała podległych jednostek, będą jej podporządkowywane na miarę zadań (siły specjalne, siły powietrzne, w mniejszym stopniu pozostałe formacje). Typowe dowództwa izraelskie miały w swoim kręgu zainteresowania, kilkadziesiąt kilometrów od granic własnego kraju.
Pomysł nie jest nowy. Wojskowi izraelscy doszli do podobnych wniosków już po walkach z 1982 roku. W 1986 roku wyznaczono nawet szefa takiego dowództwa (gen. Doron Rabin). Ostatecznie nic z tego nie wyszło.
(MC)