Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-07-31 13:55:34

Problem kurdyjski w konflikcie syryjskim

     Prezydent Asad dokonał taktycznego przeniesienia jednostek jego armii i milicji. Odziały armii, milicji i sił bezpieczeństwa opuściły tereny w północnej części prowincji Aleppo, przekazując kontrolę nad nimi Kurdom. W ich ręce oddano także władzę organów administracji w obszarach przygranicznych z Turcją na północ, wschód i zachód od miasta Afrin.

   Według zachodnich obserwatorów, wszystko przebiegało spokojnie, poza nielicznymi starciami sił kurdyjskich ze zbrojną opozycją lub jeszcze rzadziej z regularnym wojskiem. Jednocześnie 12 organizacji kurdyjskich utworzyło na tym terenie Kurdyjską Narodową Radę. Brytyjska gazeta The Guardian napisała, że syryjscy Kurdowie są teraz odpowiednio zmotywowani do obrony terytorium "własnego" kraju. I trudno się z taką opinią nie zgodzić.

   Turcja zareagowała niemalże natychmiast oświadczeniem samego premiera Erdogana:

"Kurdowie, którzy kontrolują zachodnią Syrię (północną część prowincji Aleppo - przyp. red.) mogą sprowokować Turcję do inwazji na Syrię. Jeżeli podmiot ten stanie się problemem, mam na myśli akty terroryzmu ... inwazja byłaby naszym najbardziej naturalnym prawem."

   Głos zabrały także Stany Zjednoczone krytykując Kurdów za brak współpracy z pozostałą częścią opozycji i podkreślając, że nie ma zgody na akty terroru. Warto zadać pytanie, nawet pozostawiając je bez odpowiedzi. Dlaczego władze Turcji, ale także USA dopiero teraz dostrzegły problem terroryzmu na terenie Syrii?

   Jeżeli Damaszek rzeczywiście pójdzie dalej i wyda dekret o przyznaniu autonomii syryjskim Kurdom, rozpocznie się proces federalizacji kraju, a co za tym idzie możliwość reaktywowania Państwa Alawickiego z okresu międzywojennego (obecne prowincje Tartus i Latakkia). Zapewne byłaby to forma zabezpieczenia dla reżimu Asada opartego właśnie o sektę Alawitów.

   To oczywiście mało realny scenariusz, jednak widać wyraźnie, że czynnik kurdyjski zaczyna odgrywać ważną rolę w wydarzeniach w Syrii. Zarówno władze i opozycja próbują użyć dużej kurdyjskiej społeczności (szacuje się ją na 6 do 9% mieszkańców Syrii) do własnych celów.

   Jednocześnie Kurdowie sami próbują wykorzystać sytuację dla własnych interesów, taktycznych i strategicznych.

   Jedno pewne jest już dziś, syryjscy Kurdowie nie są skłonni do wsparcia ani prezydenta Asada, ani opozycji. Idealną sytuacją dla nich jest stworzenie autonomicznego Kurdystanu.

(Piotr Woźniak)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Patriot zostaje, ale NASAMS wraca do Holandii. Przetasowania w podkarpackim zgrupowaniu przeciwlotniczym

Patriot zostaje, ale NASAMS wraca do Holandii. Przetasowania w podkarpackim zgrupowaniu przeciwlotniczym

Od grudnia 2025 roku obszar lotniska Rzeszów-Jasionka, z powodu jego znaczenia dla utrzymywania centrum wsparcia dla Ukrainy, przed zagrożeniami z ...

więcej polecanych artykułów